Z domu zostały gruzy. Zginął 75-latek, jego żony i syna nie było w środku

Tragedia w miejscowości Miłków-Kolonia w gminie Siemień. W ruinach zniszczonego domu odnaleziono ciało 75-letniego mężczyzny. Mieszkał tam razem z żoną i synem, jednak oboje w chwili zdarzenia przebywali poza budynkiem.

  • Zgłoszenie o zawaleniu domu wpłynęło do strażaków o godz. 12.10.
  • Policja podejrzewa, że budynek został zniszczony wskutek wybuchu.
  • Podczas akcji odnaleziono ciało 75-letniego mężczyzny.
  • Mieszkał on z żoną i synem, których w chwili zdarzenia nie było w domu.

Zgłoszenie o zawaleniu budynku mieszkalnego wpłynęło do parczewskich strażaków o godz. 12.10. Na miejsce skierowano początkowo dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz dwa zastępy ochotniczych straży pożarnych. Policja przekazała, że do całkowitego zniszczenia domu jednorodzinnego najprawdopodobniej doprowadził wybuch. Dokładne przyczyny i okoliczności tragedii nie zostały jeszcze ustalone.

Strażacy najpierw ugasili zarzewia ognia, a następnie rozpoczęli odgruzowywanie i przeszukiwanie terenu. Podczas prowadzonych działań odnaleziono ciało 75-letniego mężczyzny, który był członkiem mieszkającej tam rodziny.

Mężczyzna zajmował dom wspólnie z żoną i synem. W momencie zdarzenia oboje znajdowali się poza budynkiem.

Specjalistyczna grupa i dron na miejscu tragedii

Ze względu na skalę zniszczeń poproszono o skierowanie Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej z Chełma. Do Miłkowa-Kolonii przyjechał również zastępca komendanta powiatowego PSP w Parczewie oraz operator drona.

Na miejsce wezwano Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Pracownicy PGE mieli natomiast odłączyć przyłącze elektryczne.

Czytaj też: Marek skatował na śmierć śpiącego kolegę. Poszło o przezwisko

W działania zaangażowano Grupę Operacyjną Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego, Specjalistyczną Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą z JRG Chełm, cztery zastępy PSP i siedem zastępów OSP. Na miejscu obecni byli również policjanci oraz zespół Państwowego Ratownictwa Medycznego.

Do usuwania gruzów wezwano ciężki sprzęt: ciągnik rolniczy z ładowaczem czołowym oraz koparko-ładowarkę. Policjanci ustalają okoliczności tej tragedii.

Policjant uratował z pożaru 17 osób, został ciężko ranny

ROLKI