- Stworzyliśmy pytania i metodę, dzięki której menadżerowie mogą się zorientować w jaki sposób ich podwładni postrzegają technologie. Każdy z nas może jednocześnie bać się technologii i jednocześnie być nią zafascynowany. Czyli jeżeli na przykład pracownicy są zainteresowani jakąś technologią, są zaciekawieni tym, w jaki sposób pomoże im to w pracy, to w ogóle nie znaczy, że się jej nie obawiają i że czują się bezpiecznie i że są otwarci na jej wdrożenie i adopcję swojej firmie. Jeżeli ta technologia jest spostrzegana jako typ wymagania „ja teraz coś muszę”, czyli muszę się na przykład nauczyć ją obsługiwać albo muszę się z nią ścigać, pokazywać, że jestem lepszy, co jest wymaganiem, a nie zasobem, który pomaga mi pracować. Wtedy pojawia się stres. No i oczywiście to obniża satysfakcję z pracy – mówi w rozmowie telefonicznej dr Paweł Fortuna z KUL.
Dzięki rozwiązaniu badaczy z KUL i UŁ możliwe jest sprawdzenie między innymi tego czy technologia nie ogranicza kreatywności pracowników, czy nie zabiera im kontaktu z drugim człowiekiem, a także czy znają funkcjonalności wykorzystywanych w pracy rozwiązań technologicznych.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Lublin "mostem pomocy". Pojazd dla osób z niepełnosprawnościami trafi do Ukrainy