Spis treści
Aby dostać się do środka, trzeba było uzbroić się w cierpliwość i odstać swoje w kolejkach, jednak dla pasjonatów czterech kółek nie stanowiło to żadnego problemu. Organizatorzy przygotowali mnóstwo atrakcji, w tym pokazy luksusowych pojazdów oraz ryczące silniki.
Wśród zaprezentowanych maszyn znalazły się prawdziwe perełki, takie jak Rolls-Royce Wraith, Porsche GT3 RS, Lamborghini Murciélago czy McLaren 570GT. Nie zabrakło również kultowych modeli, do których należały między innymi Mazda RX-7 oraz Nissan Skyline R33. Prawdziwą furorę, niezależnie od wieku zwiedzających, robiła Tesla Cyber Truck. Uczestnicy wpatrywali się w nią jak zahipnotyzowani.
Klasyki z lat 90. w strefie tuningu
Dla osób po czterdziestym roku życia ogromną atrakcją okazała się strefa tuningu, stanowiąca swoistą podróż w czasie. To właśnie tam zgromadzono modele, które królowały na polskich ulicach w latach dziewięćdziesiątych. Zwiedzający mogli z bliska obejrzeć perfekcyjnie odrestaurowane egzemplarze Mercedesa 190, BMW serii 5 E34 oraz Hondy Accord i Civic. Doprowadzenie takich klasyków do stanu idealnego to obecnie znacznie większe wyzwanie niż po prostu zakup nowego pojazdu prosto z salonu.
Policyjny Ford Mustang GT budzi emocje
Spore zamieszanie wywołał również nietypowy pojazd należący do stróżów prawa. Mowa o radiowozie na bazie Forda Mustanga, który został pokazany przez funkcjonariuszy. Pojazd wyposażono w potężny silnik 5.0 V8 o mocy 450 koni mechanicznych, pozwalający na osiągnięcie pierwszej setki w zaledwie 4,4 sekundy, co idealnie sprawdza się w walce z drogowymi piratami.
„To jest to, co wzbudza najwięcej emocji – Ford Mustang GT. pierwszy taki radiowóz w Polsce, który wcześniej został skonfiskowany nietrzeźwemu kierowcy, a teraz jest symbolem działań na rzecz bezpieczeństwa i jeździ po drogach Mazowsza”
Wyjaśniła nadkom. Anna Kamola z KWP w Lublinie. Właśnie dlatego maszyna budziła tak potężne zainteresowanie wśród osób przybyłych na targi.
Pojazd wodorowy od studentów Politechniki Lubelskiej
Na zupełnie przeciwległym biegunie, jeśli chodzi o zużycie paliwa, znalazł się projekt przygotowany przez koło naukowe Hydro Green, działające przy Politechnice Lubelskiej. Młodzi konstruktorzy stworzyli innowacyjny pojazd napędzany wodorem, którego parametry ekonomiczne potrafią przyprawić o zawrót głowy.
Polecany artykuł:
„Jeśli przeliczymy ilość spalanego wodoru na benzynę, to wyjdzie nam, że na litrze przejechałby 1200 km”
Stwierdził Jakub Jarosz, przyszły inżynier z Politechniki Lubelskiej. W dzisiejszych realiach rynkowych tak ogromna oszczędność paliwa robi na kierowcach wręcz kolosalne wrażenie.