Egzekucja w Białej Podlaskiej. Podejrzewany o zabójstwo w rękach policji. Wiemy, jak zatrzymano 36-latka

Funkcjonariusze potrzebowali zaledwie kilkudziesięciu godzin na schwytanie podejrzanego o zastrzelenie Roberta K. mającego 44 lata artysty z Rosji. Mężczyzna znany w sieci jako Siemion Skrepetski otwarcie wyśmiewał rządy Władimira Putina oraz przywódcę Czeczenii Ramzana Kadyrowa.

Podejrzewany o dokonanie zbrodni został zatrzymany w jednym z hosteli, gdzie przebywał jako gość. Policjanci zastali go w pokoju, gdy leżał w łóżku. Wejście funkcjonariuszy było na tyle dynamiczne, że mężczyzna nie spodziewał się interwencji i był całkowicie zaskoczony. Nie stawiał oporu ani nie próbował uciekać.

Dzięki pracy operacyjnej ustaliliśmy, kim jest i gdzie przebywa mężczyzna – informuje podinsp. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Jak podkreśla, duże znaczenie miały informacje oraz nagrania przekazane przez świadków. – Mężczyzna po dokonaniu zabójstwa uciekł z miejsca pieszo – dodaje policjant.

Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, zatrzymany legitymuje się gruzińskim paszportem, jednak posługuje się językiem azerskim. Był już wcześniej znany policji. W czwartek nadal prowadzone są czynności procesowe pod Warszawą. Następnie mężczyzna ma zostać przewieziony do Lublina.

- Mamy do czynienia z osobą, która jest powiązana z szeroko zorganizowaną przestępczością, która mogła, tu trwają jeszcze intensywne ustalenia śledczych, uczestniczyć także w przestępstwach w roku 2022 – powiedział podczas konferencji szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Do brutalnego mordu doszło w poniedziałkowy ranek tuż przed godziną dziesiątą na chodniku przy ulicy Królowej Jadwigi w Białej Podlaskiej. Jak mówił prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej „Do ofiary podszedł dotychczas nieustalony mężczyzna, który oddał do niego trzy strzały, a następnie jeszcze dwa do leżącego mężczyzny”. Według najnowszych ustaleń sprawca oddał strzały z bliska, przykładając lufę dziewięciomilimetrowej broni prosto do głowy bezbronnego twórcy leżącego na brzuchu na trawie.

Chwilę po tragedii funkcjonariusze ujęli dwóch obywateli Białorusi oraz Włocha, ale po przesłuchaniach zostali oni wypuszczeni bez przedstawienia zarzutów. Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie powołała specjalną grupę śledczą, a równolegle swoje czynności rozpoczęła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Zamordowany Robert K. przebywał w naszym kraju od 2021 roku i poprzez swoją twórczość mocno naraził się rosyjskim władzom. Zaledwie kilka godzin przed śmiercią otrzymał na komunikatorze Telegram wiadomość o treści „Po wojnie Kadyrow osobiście zgwałci cię na rozkaz Putina. Ciebie znaleźć, to sześciosekundowa operacja (termin rosyjski określający błyskawiczną akcję, np. antyterrorystów - przyp. red). Także tak, szykuj się”.

Organy ścigania miały pełną wiedzę na temat pogróżek kierowanych do artysty i oferowały mu nawet ochronę, której nie chciał. Domniemany morderca ukrywał się pod Warszawą w piastowskim hostelu. Posiadany przez podejrzanego gruziński paszport został najprawdopodobniej sfałszowany na potrzeby ucieczki. Mężczyzna został całkowicie zaskoczony przez lubelskich antyterrorystów i funkcjonariuszy ABW, dlatego nie stawiał najmniejszego oporu podczas zatrzymania. Z informacji rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie wynika, że do tej pory mundurowym nie udało się odnaleźć pistoletu użytego w trakcie poniedziałkowej egzekucji.

W Białej Podlaskiej, w której doszło do zbrodni, mieszkańcy odetchnęli z ulgą. - Jest bezpieczniej. Teraz wiemy, że schwytany i już swobodnie możemy wychodzić. Byłam w szoku, bo nic takiego się nie wydarzyło na tym osiedlu. Tym bardziej tego pana spotykałam na spacerze z psem, bo też mam psa - powiedziała "Radiu Eska" mieszkanka Białej Podlaskiej. "Myślę, że to wszystko wróci do normy. Musi wrócić" - dodaje inna kobieta.

To była egzekucja - służby nie mają wątpliwości