Krwawa bójka przed pizzerią. W ruch poszła broń, maczety i koktajle Mołotowa

2026-07-07 10:29

Miało być spokojne spotkanie, na którym wyjaśnią sobie narastający konflikt. Zamiast tego zwaśnione strony przygotowały istny arsenał – od broni palnej po maczety i butelki zapalające. Przed pizzerią w Niemcach doszło do brutalnego starcia. Posypały się strzały, spłonęły auta, a jeden z mężczyzn cudem uniknął śmierci po postrzale w brzuch. Teraz grozi im wieloletnia odsiadka.

Krwawe starcie przed pizzerią. Padły strzały z pistoletu z tłumikiem

Grupy zwaśnionych mężczyzn umówiły się w pizzerii pod Lublinem, aby zażegnać spór. Jednak zamiast rzeczowej dyskusji, na miejscu pojawił się istny arsenał: broń palna, noże, maczety, kije golfowe oraz koktajle Mołotowa. Według ustaleń śledczych, z pistoletu zaopatrzonego w tłumik i celownik oddano co najmniej 20 strzałów. Bójka przyniosła poważne konsekwencje – jeden z uczestników walczył o życie po trafieniu w brzuch i stracił nerkę. Inny odniósł obrażenia kończyn, a w międzyczasie podpalono i zniszczono trzy pojazdy.

Przed obliczem sędziego Sądu Okręgowego w Lublinie stanęli oskarżeni. Po jednej stronie zasiedli Marcin S. (41 l.) oraz Robert S. (51 l.), posługujący się pseudonimem "Wynalazek". Naprzeciwko nich, odgrodzeni policyjnym kordonem, znaleźli się Emil Ł. (30 l.) i Arkadiusz N. (35 l.). Wszyscy podejrzani trafili przed sąd prosto z aresztu i mają bogatą przeszłość kryminalną. Jak ustalono, konflikt między nimi narastał od dawna. W trakcie śledztwa Emil Ł. wskazał, że powodem sporu było rzekome złamanie subkulturowych zasad – użycie wulgarnych słów przez Roberta S., co w ich środowisku uchodzi za niedopuszczalne. To właśnie on odniósł najcięższe obrażenia, o mało nie tracąc życia po postrzale.

Sonda
Czy znając miejsce pobytu poszukiwanego przestępcy, poinformowałbyś policję?

Spór o zasady subkultury. Robert S. strzelał z pistoletu sportowego

Z kolei Robert S. – zdaniem śledczych elegancko ubrany i noszący czapkę o ogromnej wartości – posiadał przy sobie sportowy pistolet z tłumikiem i celownikiem. Według prokuratury to on oddał około 20 strzałów z broni palnej.

Brutalne porachunki w Niemcach pod Lublinem. Bójka, po której uczestnicy uciekli

Do spotkania doszło po zmroku przed pizzerią. Podczas gdy "Wynalazek" i Robert S. przebywali w lokalu, na miejsce zajechały dwa samochody. Wysiedli z nich znajomi adwersarzy, z których wielu wciąż pozostaje nierozpoznanych. Wkrótce potem wybuchła awantura. Robert S. użył broni, a uczestnicy zamieszania szybko zbiegli, pozostawiając policję z trudnym zadaniem ustalenia przebiegu wydarzeń.

Śledczy o brutalnym starciu. Maczety, noże i koktajle Mołotowa w akcji

Jak wyjaśnia Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie, śledztwo dotyczy niezwykle brutalnego i zaplanowanego aktu chuligaństwa, do którego doszło 24 kwietnia ubiegłego roku w miejscowości Niemce. W trakcie starcia użyto broni palnej, maczet, noży, kijów golfowych oraz koktajli Mołotowa, co doprowadziło do ciężkich obrażeń i poważnych zniszczeń.

Oskarżeni działali z góry powziętym zamiarem udziału w niebezpiecznym starciu, publicznie i z oczywiście błahego powodu. Swoim zachowaniem zademonstrowali rażące lekceważenie porządku prawnego, dokonując umyślnego zamachu na życie i zdrowie - tłumaczy.

W czasie walki Marcin S. i Arkadiusz M. wykorzystywali sportowy pistolet Smith&Wesson wyposażony w tłumik i przyrządy celownicze. Oddano z niego przynajmniej 20 strzałów. Pozostali napastnicy byli uzbrojeni w narzędzia takie jak noże, młotki, kije do golfa, maczety i butelki z substancją łatwopalną.

Z kolei Emil Ł. odpowie przed sądem za zniszczenie i podpalenie trzech samochodów: Opla, Skody oraz BMW, w których powybijał szyby.

Zarzuty po bójce pod pizzerią. Oskarżeni odpowiedzą za brutalne starcie

Marcin S. i Arkadiusz M. staną przed sądem pod zarzutem udziału w bójce z użyciem broni palnej i innych niebezpiecznych przedmiotów, co spowodowało zagrożenie życia. Robert S. odpowie za udział w chuligańskiej bójce z użyciem broni oraz nielegalne posiadanie amunicji i broni. Emil Ł., który był już wcześniej karany, usłyszał zarzuty zniszczenia mienia i udziału w bójce w warunkach recydywy.

Ucieczka grupy z pizzerii. Zatrzymania przez kontrterrorystów i znaleziona broń

Niektórych uczestników zajścia udało się ująć od razu. Z kolei "grupa z pizzerii" uciekła za granicę, do Niemiec. Wpadli, gdy po pewnym czasie wrócili do kraju. Policjanci informowali, że jeden z nich próbował uciec po balkonach podczas zatrzymania, jednak kontrterroryści skutecznie mu to uniemożliwili. W przeszukanym mieszkaniu mundurowi znaleźli krótką broń palną z tłumikiem i magazynkiem, a także około 50 sztuk ostrej amunicji.

Oskarżonym w tej sprawie grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności.