15-latek wymiotował na środku drogi. Policjantki musiały wybić szybę w aucie

Nocny patrol policjantek z drogówki w gminie Chełm zakończył się niecodziennym pościgiem. Funkcjonariuszki chciały pomóc kierowcy, który wymiotował z samochodu, ale ten rzucił się do ucieczki. Okazało się, że za kierownicą siedział pijany 15-latek.

Radiowóz na sygnale blokuje auto. Obok zdjęcie wnętrza z rozbitą szybą. O pościgu za 15-latkiem czytaj w Eska Lublin.
Autor: KMP Chełm/ Materiały prasowe
  • Policjantki próbowały udzielić pomocy kierowcy wymiotującemu na jezdni
  • Mężczyzna na widok mundurowych zamknął drzwi i odjechał
  • Uciekinier wjechał w radiowóz i ignorował wezwania funkcjonariuszek
  • Zatrzymanie pojazdu wymagało wybicia szyby
  • Kierującym okazał się nietrzeźwy nastolatek

Incydent miał miejsce w nocy z piątku na sobotę w miejscowości Horodyszcze (gmina Chełm). Tuż przed północą funkcjonariuszki z wydziału ruchu drogowego zwróciły uwagę na renault stojące na środku pasa z otwartymi drzwiami. Wewnątrz znajdował się młody człowiek, który wychylał się i wymiotował.

Mundurowe podjechały bliżej, zakładając, że kierowca potrzebuje pomocy. Kiedy jednak zauważył zbliżający się patrol, szybko zatrzasnął drzwi i ruszył przed siebie.

Czytaj też: 37-latka zamarzła po kłótni z mężem. Zaskakujące wyniki sekcji zwłok

Uderzył w radiowóz i nie reagował na polecenia

Rozpoczął się pościg z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Uciekinier dojechał do będącego w budowie ronda, gdzie policyjne auto odcięło mu drogę ucieczki. Nie zamierzał się jednak poddać i najechał na bok radiowozu, próbując przepchnąć pojazd. Mimo kategorycznych okrzyków policjantek, kierowca zaryglował się w środku, a maszyna cały czas powoli jechała do przodu.

Aby uniknąć większego zagrożenia, mundurowe podjęły decyzję o wybiciu bocznej szyby. Dzięki temu zdołały dostać się do stacyjki i wyciągnąć kluczyki, definitywnie przerywając niebezpieczną szarżę.

Czytaj też: Pijany 19-latek bez prawa jazdy spowodował wypadek. Zginęła 17-letnia Wiktoria

Za kierownicą siedział 15-latek

Dopiero po otwarciu pojazdu wyszło na jaw, że uciekinierem jest 15-latek. Woń alkoholu była bardzo wyraźna, a z młodym człowiekiem trudno było nawiązać logiczny kontakt.

Funkcjonariuszki wezwały karetkę pogotowia. Młody mieszkaniec regionu trafił pod opiekę lekarzy w miejscowym szpitalu, gdzie pobrano mu krew do analizy na obecność promili.

Teraz wyjaśniamy wszystkie okoliczności tego zdarzenia, między innymi to, w jaki sposób nieletni wszedł w posiadanie auta

Takie informacje przekazała mediom nadkomisarz Ewa Czyż.

Był pijany i nie miał prawa jazdy. Patryk M. odpowie za śmierć 17-latki.