Spis treści
Zamarznięcie 37-latki z Włodawy. Śledczy badają sprawę
Początek tego roku przyniósł falę rekordowych mrozów, a wraz z nimi dramatyczne wydarzenia na Lubelszczyźnie. Wieczorem 6 stycznia, przy temperaturze spadającej do minus 15 stopni, małżeństwo podróżowało samochodem w pobliżu Włodawy. Pomiędzy małżonkami doszło do ostrej wymiany zdań, po której 37-letnia kobieta wyszła z auta bez odzieży wierzchniej i zniknęła w ciemności.
Dramat rozegrał się na opustoszałym terenie między Włodawą a Okuninką, niedaleko stawów przy rzece Włodawka. Z relacji mężczyzny wynika, że odjechał na moment, ale szybko zawrócił i nakłaniał żonę do powrotu do środka, na co ona nie przystała.
Następnego dnia, zaniepokojona brakiem wieści, matka 37-latki powiadomiła służby o zaginięciu córki. Wdrożono masowe poszukiwania. Po kilku dniach nadeszła tragiczna wiadomość – ciało 37-letniej Emilii znaleziono na mrozie, bez oznak życia.
Nieoficjalne informacje o śmierci 37-latki z Włodawy
Prokuratura nie ustaje w wyjaśnianiu okoliczności tej makabrycznej śmierci, a kluczowe znaczenie ma w tym procesie opinia ekspertów. Jak podało 2 lipca RMF FM, ze wstępnych i nieoficjalnych danych wynika, że bezpośrednią przyczyną zgonu 37-latki było skrajne wychłodzenie organizmu, a udział osób trzecich wykluczono.
Zaskakujące są również wyniki badań toksykologicznych – zmarła miała w organizmie niemal 3 promile alkoholu. Odnalezienie na ciele zmarłej licznych zadrapań i fakt, że była pozbawiona części garderoby, rodziło wiele pytań. Zdaniem biegłych, obrażenia powstały najprawdopodobniej podczas przedzierania się kobiety przez gęste zarośla wokół rzeki Włodawki, gdzie ostatecznie zlokalizowano zwłoki. Co więcej, specjaliści tłumaczą częściową nagość ofiary zjawiskiem zwanym „paradoksalnym rozbieraniem” – w skrajnej hipotermii, spotęgowanej działaniem alkoholu, ofiara odczuwa złudne ciepło i zaczyna zrzucać z siebie ubranie.
Oczekując na pełną i oficjalną opinię medyków sądowych, śledczy zdecydują o dalszym kierunku śledztwa. Główne wątki, które podlegają badaniu, to nieudzielenie pomocy w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia, a także narażenie na to niebezpieczeństwo.