Zawyły syreny alarmowe w Lublinie i regionie. Wojsko poderwało myśliwce

W nocy mieszkańców Lublina i całego regionu wyrwały ze snu syreny alarmowe. Zmasowany ostrzał terytorium Ukrainy przez wojska rosyjskie wymusił natychmiastową reakcję polskich sił zbrojnych. W przestrzeń powietrzną poderwano myśliwce, a przedstawiciele władz otwarcie przyznają, że ryzyko uderzenia z powietrza traktowano bardzo poważnie.

Oświetlony nocą Lublin, a obok na miniaturze wojskowy myśliwiec w locie. O alarmach w regionie przeczytasz na Eska Lublin.
Autor: Pixabay.com zdj. ilustracyjne

W nocy ze środy na czwartek, około godziny 3:50, ciszę w Lublinie oraz okolicznych miejscowościach przerwał głośny dźwięk syren alarmowych. Choć alert został ostatecznie szybko odwołany, mieszkańcy odczuwali po fakcie spory niepokój. Bezpośrednią przyczyną włączenia syren była zmasowana ofensywa rakietowa wojsk rosyjskich, która uderzyła w terytorium Ukrainy, zagrażając głównie obiektom znajdującym się we Lwowie oraz w Kijowie.

Niepokój w województwie lubelskim. Internauci szukali wyjaśnień

Niespodziewany hałas w samym środku nocy wywołał zaniepokojenie w całym regionie. Na lokalnych forach i w portalach społecznościowych pojawiły się komentarze od zdezorientowanych osób, które próbowały ustalić prawdziwy powód uruchomienia syren alarmowych. 

"Czy Ktoś wie dlaczego wyją syreny o 4 rano ? Na 112 każą czekać na alerty z RCB. Ponoć na całej Lubelszczyźnie wyją?" - zapytał jeden z mieszkańców.

Rzecznik wojewody zabrał głos

Sytuacja okazała się niezwykle poważna, co potwierdziły same władze wojewódzkie. Komunikaty o zbliżającym się niebezpieczeństwie spłynęły wprost z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. W wywiadzie udzielonym portalowi Wirtualna Polska rzecznik wojewody lubelskiego, Marcin Bubicz, odniósł się do zaistniałych wydarzeń.

"Mogę potwierdzić, że rzeczywiście mieliśmy zagrożenie uderzeniami z powietrza. Jest to informacja bezpośrednio z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Jest to informacja wiarygodna i potwierdzona." - przekazał rzecznik wojewody lubelskiego. 

Systemy ostrzegania w Krasnymstawie. Burmistrz uspokaja

Nocny alert dźwiękowy nie ograniczył się wyłącznie do samego Lublina. Włączenie syren odnotowano również w pozostałych miastach , w tym między innymi na terenie Krasnegostawu. Burmistrz tej miejscowości, Daniel Miciuła, opublikował z tego powodu specjalne oświadczenie, w którym precyzyjnie opisał nocny alarm.

- Dziś przed godziną 4 otrzymaliśmy powiadomienie o zagrożeniu z powietrza. W związku z licznymi atakami rakietowymi na Ukrainę, w tym prowadzonymi w pobliżu granicy z Polską. W Krasnymstawie uruchomione zostały syreny alarmowe. System ostrzegania zadziałał sprawnie i zgodnie z procedurami. Po ustaniu zagrożenia mieszkańcy usłyszeli kolejny sygnał informujący o jego odwołaniu. Apeluję o zachowanie spokoju i stosowanie się do komunikatów służb. Takie sytuacje pokazują, jak ważne jest sprawne funkcjonowanie systemów ostrzegania oraz gotowość do szybkiego przekazywania informacji. Proszę o dalsze śledzenie tylko oficjalnych komunikatów oraz zachowanie czujności. Bezpieczeństwo mieszkańców pozostaje naszym priorytetem - napisał burmistrz miasta Krasnystaw. 

Polskie dowództwo reaguje na atak Rosji. Myśliwce w powietrzu

Reakcja polskich sił zbrojnych na rosyjski atak na Ukrainie była natychmiastowa i miała charakter czysto zabezpieczający. W powietrze wysłano wojskowe myśliwce oraz maszynę odpowiadającą za wczesne wykrywanie zagrożeń, a cała infrastruktura obrony przeciwlotniczej otrzymała status najwyższej gotowości. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przedstawiło w tym temacie oficjalny komunikat.

"Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operowanie rozpoczęły myśliwce oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji." - czytamy w komunikacie Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.