Nie milkną echa wydarzeń, do których doszło 30 lipca. Tego dnia, o godz. 3:40 w przestrzeń powietrzną Polski – na terenie woj. lubelskiego – wtargnęła rosyjska rakieta. Rozbiła się w m. Tarnawa-Kolonia, w pow. biłgorajskim.
Alarm – spowodowany zagrożeniem w przestrzeni powietrznej - miał być ogłoszony łącznie w 17 powiatach województwa lubelskiego. Syreny alarmowe uruchomiono ostatecznie jedynie w 7 z nich. Informacji o zagrożeniu z powietrza zabrakło chociażby w powiecie biłgorajskim – to tam, w miejscowości Tarnawa-Kolonia, spadła rosyjska rakieta.
Wojewoda lubelski – Krzysztof Komorski – domagał się wyjaśnień od starostów.
Tłumaczenia były różne, w różnych przypadkach. Na przykład w powiecie kraśnickim opóźnienie wynikało z tego, że pracownik chciał się dodzwonić do swojego przełożonego. W innych przypadkach było na przykład tak, że pracownik odebrał telefon dopiero po fakcie, bo oni są informowani telefonicznie o tym, żeby prowadzić nasłuch i prowadzą na przykład z opóźnieniem – mówi Krzysztof Komorski, wojewoda lubelski.
Jak wynika z danych Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie, syreny alarmowe zostały uruchomione w 7 powiatach woj. lubelskiego:
- miasto Lublin
- powiat lubelski
- powiat hrubieszowski
- powiat zamojski
- powiat janowski
- powiat świdnicki
- powiat krasnostawski
Z kolei syren alarmowych nie uruchomiono w 10 powiatach:
- miasto Chełm
- miasto Zamość
- powiat biłgorajski
- powiat włodawski
- powiat puławski
- powiat tomaszowski
- powiat chełmski
- powiat opolski
- powiat łęczyński
- powiat kraśnicki.
W przyszłości uruchamianie syren alarmowych ma się odbywać zdalnie, z Lublina. Mają to umożliwić nowe syreny, na które trwa teraz przetarg.
Chcemy, aby była możliwość uruchamiania ich zdalnie i selektywnie, dla wybranych tylko powiatów. Nasze województwo w tym systemie wczesnego alarmowania i ostrzegania jest podzielone na cztery obszary i one obejmują określone powiaty. Chodzi nam o to, żeby skrócić jak najbardziej ten proces decyzyjny – dodaje Komorski.
Wojewoda przyznał też, że po odwołaniu alarmu – zabrakło SMS-ów od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Na wtorek (04.08.26) w urzędzie wojewódzkim zaplanowano spotkanie ze starostami – na nim wojewoda ustali, w jaki sposób można jeszcze przyspieszyć decyzje o uruchamianiu syren alarmowych.
Tymczasem, śledztwo - w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym - prowadzi Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Tajemniczy obiekt spadł na pole. Prokuratura wojskowa przejęła śledztwo! [NOWE FAKTY]