- Jest to wymagająca i trudna choroba z dużym ryzykiem utraty widzenia. Urządzenie pozwala nauczyć się świetnie wykonywać to badanie, poznać też tą chorobę, prześledzić kilka różnych stadiów jej rozwoju i przygotowuje świetnie lekarza do tego, by później współpracować z pacjentem. Myślę, że nikt z Państwa nie chciałby, aby na jego wcześniaku uczył się jakikolwiek lekarz. A używając tych symulatorów ta ścieżka nauki jest bardzo krótka, lekarz później już bada dziecko przygotowany i wytrenowany - mówi dr n. med. Dominika Nowakowska, okulistka dziecięca z Kliniki Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej USK1 w Lublinie.
W latach 90-tych retinopatia wcześniacza była główną przyczyną ślepoty lub niskiej ostrości wzroku u dzieci w Polsce. Dzięki rozwojowi neonatologii i wprowadzeniu skuteczniejszego leczenia takie przypadki są coraz rzadsze.
- Ten sprzęt zmienia bardzo wiele. W tej chwili lekarz rozpoczynając szkolenie w zakresie diagnostyki i terapii retinopatii wcześniaczej, ma możliwość w komfortowych warunkach uczyć się tego badania. Badanie wcześniaka to jest w zasadzie najwyższy stopień trudności, zarówno technicznie, jak i emocjonalnie. Nowo narodzone dziecko z retinopatią wcześniaczą jest narażone na ślepotę, jeśli nie będzie prawidłowo diagnozowane i leczone. Stąd ten adept, który rozpoczyna szkolenie w tym obszarze na symulatorze, ma możliwość poznania tajników takiego badania, zarówno od strony technicznej, jak i od strony patologii – mówi prof. Robert Rejdak szef lubelskiej Kliniki Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej.
To nie pierwszy sprzęt jaki Klinika Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej dostała od WOŚP. Wcześniej był m.in. specjalistyczny mikroskop operacyjny, sprzęt do wykonywania operacji wewnątrzgałkowych, wiele apartów diagnostycznych - w sumie za ponad 6 milionów złotych.
Symulator okulistyczny do diagnostyki i terapii retinopatii wcześniaczej to sprzęt o wartości ponad pół miliona złotych.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Zima Lublin 2026