Spis treści
Dystrybutor z Lubelszczyzny stawia na innowacyjny warzywomat
Jeden z czołowych dostawców świeżych plonów w regionie postanowił wdrożyć nowatorski projekt pod nazwą „Warzywniak osiedlowy”. Podobne maszyny z powodzeniem funkcjonują już w krajach Europy Zachodniej, podczas gdy w Polsce stanowią one wciąż rzadko spotykaną innowację rynkową. Warto jednak zaznaczyć, że rodzimi konsumenci zdążyli już przywyknąć do automatów sprzedających jajka czy mleko, co dobitnie dowodzi opłacalności takich rozwiązań. Autorzy pomysłu intensywnie promują swoją inicjatywę w sieci.
– Świeże i zawsze pod ręką. Sezonowe warzywa i owoce z Lubelszczyzny. Jesteśmy tam, gdzie ich potrzebujesz – blisko Ciebie – zachęcają w internecie. – Kupujesz, kiedy chcesz, płacisz kartą, wybierasz tyle, ile potrzebujesz – dla siebie i swojej rodziny.
Automat przy ulicy Wojciechowskiej kusi asortymentem premium
Maszynę zainstalowano tuż obok nowoczesnego kompleksu biurowego zlokalizowanego przy ulicy Wojciechowskiej w Lublinie. Zmotoryzowani klienci docenią brak problemów z parkowaniem, szczególnie w godzinach popołudniowych, gdy okoliczni pracownicy opuszczają swoje biura. Z kolei osoby niezmotoryzowane muszą przygotować się na kilkuminutowy spacer, aby dotrzeć do urządzenia.
Zgromadzone za szybą zestawy sprawiają wrażenie produktów najwyższej jakości. Podczas wtorkowej wizyty redakcji tuż przed godziną siedemnastą asortyment obejmował między innymi dorodne pomidory, chrupiącą sałatę oraz pęczki świeżego szczypiorku. W boksach można było dostrzec również rzodkiewki, ogórki i truskawki, a inne pakiety zawierały świeże maliny. Każdy zestaw przygotowano w niezwykle modnej torbie wielokrotnego użytku z ekologicznych materiałów.
Zestawy za ponad sto złotych szokują mieszkańców Lublina
Wysokie kwoty wyświetlane na ekranie wywołują spore zdumienie wśród przechodniów, co doskonale obrazuje reakcja dwóch napotkanych na miejscu młodych klientów.
– Rozumiem 30 zł, nawet 50, ale aż tyle? – dwóch młodych mężczyzn drapało się po głowie, widząc, ile kosztuje taka przyjemność. Zestawy w cenach 89 zł i 109 zł, a takie ceny figurowały na panelu zamówień, były ich zdaniem stanowczo za drogie.
Należy jednak pamiętać, że wyższe stawki rekompensują najwyższą jakość oraz nieograniczoną dostępność asortymentu. Możliwość nabycia zdrowych produktów o absolutnie każdej porze dnia i nocy, włączając w to wolne od handlu niedziele, to niewątpliwy atut tego rozwiązania. Pozostaje jedynie otwarte pytanie, czy mieszkańcy zaakceptują takie koszty dla własnej wygody.
Zobacz także: Konie uwięzione w bagnie