Wyszła w nocy bez kurtki i nie wróciła. Tragiczny finał poszukiwań 37-latki z Włodawy

2026-01-12 7:20

Zakończyły się kilkudniowe poszukiwania 37-letniej mieszkanki Włodawy. W czwartek w rejonie dopływu Tarasienki do rzeki Włodawki odnaleziono ciało kobiety. Na miejscu trwały czynności pod nadzorem prokuratury.

Zaginęła po wyjściu z samochodu

Do zaginięcia doszło we wtorek, 6 stycznia 2026 roku, około godziny 22.00. Kobieta podróżowała samochodem wraz z mężem. Na odcinku drogi pomiędzy Włodawą a Okuninką, na wysokości stawów rybnych przy rzece Włodawka, wysiadła z pojazdu i oddaliła się w nieznanym kierunku. Była bez kurtki. Od tego momentu nie nawiązała kontaktu z bliskimi.

Zawiadomienie o zaginięciu trafiło do włodawskich policjantów za pośrednictwem matki 37-latki. Natychmiast rozpoczęto działania poszukiwawcze, które trwały nieprzerwanie od środy.

Tłumy kibiców w Zakopanem

Zakrojona na szeroką skalę akcja służb

W poszukiwaniach uczestniczyli policjanci z Włodawy, funkcjonariusze innych służb, strażacy zawodowi i ochotnicy, Straż Graniczna oraz Poleskie Psy Ratownicze. Łącznie w akcję zaangażowanych było ponad 100 osób. Przeczesano około 250 hektarów terenu, obejmującego okolice rzeki, stawów rybnych oraz pobliskie nieużytki.

Służby wykorzystywały specjalistyczny sprzęt, w tym drony, quady oraz skuter śnieżny, aby jak najszybciej dotrzeć do trudno dostępnych miejsc i sprawdzić rozległy obszar poszukiwań.

Odnalezienie ciała i dalsze czynności

W czwartek, około południa, w rejonie dopływu Tarasienki do Włodawki odnaleziono ciało zaginionej kobiety. Na miejscu prowadzone są czynności procesowe. Sprawą zajmuje się Komenda Powiatowa Policji we Włodawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej we Włodawie.

Postępowanie przygotowawcze prowadzone jest w kierunku artykułu 160 Kodeksu karnego. Jak informuje policja, na obecnym etapie nie są przekazywane dodatkowe szczegóły dotyczące okoliczności zdarzenia.

Zobacz także: Inwestycje drogowe 2025 w woj. lubelskim

Pokój Zbrodni
Mąż prześladował byłą żonę, policja była bezradna. Doszło do tragedii | Pokój ZBRODNI