Spis treści
Zaskakujące włamanie na plebanię w lubelskiej dzielnicy Czuby
Funkcjonariusze pracujący nad sprawą dowiedli, że sprawca użył siły fizycznej, by dostać się do wnętrza. Silne uderzenia i kopnięcia w drzwi parafialnego obiektu pozwoliły mu w końcu wtargnąć do środka.
Brak jakichkolwiek wspólników podczas całego zajścia potwierdzają dotychczasowe ustalenia śledczych. Jego kolejne kroki po wtargnięciu do budynku mocno zaskoczyły pracujących nad sprawą mundurowych.
Intruz ukradł wino mszalne w Lublinie i zażądał gotówki od duchownego
Sprawca wyniósł z budynku butelkę trunku przeznaczonego do celów liturgicznych i opróżnił ją niemal natychmiast, zajmując miejsce na pobliskiej ławce. Spokojną konsumpcję alkoholu przerwało nagłe pojawienie się miejscowego kapłana, który nakrył złodzieja tuż przed budynkiem.
Z informacji przekazanych przez mundurowych wynika, że włamywacz od razu rzucił się na duszpasterza. Napastnik szarpał ofiarę i próbował wymusić wydanie gotówki, co skutkowało błyskawicznym wezwaniem na interwencję załogi z siódmego komisariatu w Lublinie.
Interweniujący policjanci szybko zjawili się we wskazanym miejscu i obezwładnili agresora. Krewki intruz trafił prosto do policyjnej celi, gdzie czeka na rozwój wydarzeń.
Poważne zarzuty dla 41-latka. Sprawca z Lublina trafi do więzienia?
Obecnie organy ścigania zaplanowały przeprowadzenie szczegółowych przesłuchań z udziałem zatrzymanego. Krewki włamywacz musi liczyć się z surowymi zarzutami, obejmującymi bezprawne wtargnięcie oraz próbę dokonania rozboju na osobie duchownego.
Za bezprawne przekroczenie progu plebanii i kradzież polski kodeks karny przewiduje dekadę za kratami. Zdecydowanie poważniejsze konsekwencje wiążą się z napaścią i żądaniem pieniędzy, co może kosztować 41-latka utratę wolności na maksymalnie dwanaście lat. O jego losie przesądzi ostatecznie prokurator.
Zobacz także: To ostatni okólnik w regionie