To dopiero wstępny raport, opisuje całe zdarzenie, na podstawie dostępnych danych. Co można z niego wyczytać?
Samolot miał na podkładzie ok. 1900 litrów wody. O godzinie 20:20 samolot doleciał do wskazanego miejsca pożaru, ale pilot nie potwierdził występowania tam ognia. Zmienił kurs na koordynaty, podane przez innego pilota - 15 km na wschód od Biłgoraja.
O godzinie 20:38 pilot zlokalizował pożar, na który zamierzał dokonać zrzutu wody. Po wykonaniu kręgu w rejonie pożaru zrobił nalot, który zakończył się gwałtownym nurkowaniem. Samolot ścinając wierzchołki drzew o godzinie 20:40 zderzył się z ziemią.
W wyniku zderzenia samolot uległ całkowitemu zniszczeniu, a pilot poniósł śmierć na miejscu.
W raporcie czytamy też, że nastąpił wtedy zapłon paliwa wyciekającego z rozerwanych zbiorników. Pracująca w pobliżu Straż Pożarna zabezpieczyła miejsce zdarzenia, gasząc powstały pożar.
65-letni pilot miał ważne badania lotniczo-lekarskie, miał też licencję pilota. Sam samolot - był dopuszczony do latania.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Koniec pożaru w Puszczy Solskiej