- Jak się okazało, przyczyną większości z nich były celowe podpalenia. Pod koniec marca Leśnicy z Nadleśnictwa Rozwadów zidentyfikowali kilkanaście pożarów, w wyniku których spłonęło około 2,5 hektara lasu. Poniesione straty oszacowano na 45000 zł. To co wzbudziło zastanowienie leśników to fakt, że poszczególne zarzewia ognia dzieliły niewielkie odległości i znajdowały się one praktycznie w obrębie jednego leśnictwa. Podjęto więc decyzję o zgłoszeniu sprawy na policję. Jednocześnie postanowiliśmy znacząco wzmocnić monitoring terenów leśnych, rozszerzając patrole straży leśnej. i zakładając w lesie dodatkowe kamery - mówi Anna Sternik, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.
Działania te przyniosły oczekiwany efekt. W ubiegłym tygodniu policja ze Stalowej Woli zatrzymała dwóch mężczyzn.
- 25-latka z powiatu stalowowolskiego i 18-latka z powiatu janowskiego. Postawiono im zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu wielkich rozmiarów i decyzją sądu obaj mężczyźni zostali zatrzymani na okres trzech miesięcy. Za popełnione przestępstwo grozi im do 10 lat pozbawienia wolności - dodaje Sternik.
Te 37 pożarów, jakie lubelscy leśnicy zdążyli zarejestrować u progu wiosny, to poza podpaleniami między innymi również efekt braku rozwiniętej roślinności, efekt zalegania zeschniętych traw, listowia, a także efekty procederu wypalania traw.
- Bardzo apelujemy o rozwagę. Apelujemy o odpowiedzialność przy obchodzeniu się z ogniem w lesie i w pobliżu kompleksów leśnych. Pamiętajmy, że niezależnie od pory roku otwartego ognia na terenach leśnych możemy używać wyłącznie w wyznaczonych do tego celu i odpowiednio zabezpieczonych miejscach ogniskowych - mówi Sternik.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Niezwykły pacjent w szpitalu w Lublinie. To egipska mumia dziecka