- Pacjentka cierpiała na krytyczne zwężenie kanału kręgowego. W przypadku metody endoskopowej nie ma konieczności odcinania przyczepów mięśni od struktur kostnych kręgosłupa, co już na samym początku powoduje destabilizację tego kręgosłupa wynikającą z samej operacji. Tutaj dostęp do kręgosłupa znajduje się w naturalnych płaszczyznach mięśniowych, także nie wymaga odcięcia mięśni od kręgosłupa. Nacięcie jest małe – mówi prof. Cezary Grochowski, kierownik Oddziału Neurochirurgii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie.
Takie zabiegi są szczególnie korzystne dla starszych pacjentów. Klasyczna chirurgia mogłaby być dla nich zbyt obciążająca.
- Wynika to z mniejszej traumatyzacji tkanek, no i szybszej pionizacji pacjentów. Myślę, że to jest pewien sukces. Proszę pamiętać, że wcześniej ci pacjenci wymagali dużych operacji, co się wiązało z dużą utratą krwi, z dużą traumatyzacją tkanek. Obecnie jesteśmy w stanie w małoinwazyjnym dostępie wykonać tak rozległy zabieg - mówi dr Bartłomiej Kulesza, neurochirurg.
Podczas zabiegu lekarze wykorzystali zaawansowaną wieżę endoskopową oraz system nawigacji kręgosłupa wspierany przez robotyczny tomograf śródoperacyjny. Pomogło im to w precyzyjnym wprowadzeniu śrub oraz implantów, które skorygowały krzywiznę kręgosłupa pacjentki.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Lublin stał się pomarańczowy. Miasto wspiera mieszkańców