Spis treści
Nowy budynek Wesołowskich pnie się w górę
Na działce Alicji i Tomasza Wesołowskich w Wyrykach Woli widać postępy – świeżo wzniesione ściany parterowego domu o powierzchni około 150 metrów kwadratowych. Konstrukcja jest już w stanie surowym, co potwierdza niedawny demontaż rusztowań. Garażu nie przewidziano, a układ przestrzenny, choć oparty na nowoczesnych technologiach budowlanych, charakteryzuje się klasycznym wyglądem. Właściciele cieszą się z prostoty projektu, unikając zbędnych dodatków. Regularnie odwiedzają plac budowy, jednocześnie dbając o swój inwentarz, co pozwala im utrzymać kontakt z rodzinną ziemią. Obecnie przebywają w gminnym lokalu zastępczym, który jest przestronny i komfortowy, jednak tęsknią za powrotem na własne włości. Przed nimi jeszcze dużo wysiłku przy wykończeniu i urządzaniu wnętrz, ale liczą, że zima przyniesie przeprowadzkę i Boże Narodzenie spędzą już we własnych kątach.
Głośna noc w podwłodawskiej miejscowości
Spokojna i zadbana osada Wyryki Wola, ukryta wśród lasów i dysponująca m.in. nowoczesną biblioteką, szkołą czy urzędem, zyskała niespodziewany rozgłos we wrześniu 2025 roku. To wtedy nad obszarem pojawiły się wrogie bezzałogowce, zneutralizowane następnie przez siły NATO. Choć nikt nie odniósł obrażeń, posesja Wesołowskich uległa znacznym uszkodzeniom w wyniku interwencji. Donald Tusk, premier RP, szybko odniósł się do zdarzenia w mediach społecznościowych, jasno wskazując winnych zniszczeń.
- Cała odpowiedzialność za uszkodzenia domu w Wyrykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję. O wszystkich okolicznościach incydentu odpowiednie służby poinformują opinię publiczną, rząd i prezydenta po zakończeniu postępowania - napisał szef rządu. - Łapy precz od polskich żołnierzy.
Bezpośrednio po dramacie rodzina znalazła schronienie w gminnej bibliotece, by w połowie września, wspierana przez lokalną społeczność i żołnierzy Obrony Terytorialnej, przenieść się do obszernego, 80-metrowego lokum tuż za ośrodkiem zdrowia. Mimo odpowiednich warunków, dawnych roślin w oknach i wsparcia, nadal odczuwają brak własnego miejsca.
Start prac i sentymentalne pożegnanie
Od początku rząd jasno deklarował wsparcie, obiecując rekonstrukcję budynku według preferencji poszkodowanych. Jesienią państwo Wesołowscy zdecydowali się na konkretny plan, a przed zeszłorocznym Bożym Narodzeniem rozpoczęto demontaż zniszczonej struktury. Tomasz Wesołowski z mieszanymi uczuciami przyglądał się usuwaniu zgliszcz – cieszył się z perspektywy nowego startu, ale żal było mu utraconego dobytku. Wspominał swój trud włożony w budowę, obserwując, jak ciężki sprzęt łatwo radzi sobie z dawnymi murami. Alicja Wesołowska, w grudniu, wracała pamięcią do wspaniałych chwil spędzonych w starym domu, który ustąpił miejsca nowej inwestycji. Z biegiem miesięcy, w czerwcu, nastroje uległy znacznej poprawie. Usunięcie rusztowań pozwoliło na swobodne przejście po nowym salonie z przestronnym oknem, z którego roztacza się widok na okoliczną przyrodę.
Polecany artykuł:
Wsparcie rządu i profesjonalna ekipa
Małżeństwo bardzo chwali sobie współpracę z ekipą budowlaną, doceniając ich fachowość oraz ludzkie podejście. Tomasz Wesołowski dokumentuje każdy etap prac w swoim telefonie, zauważając szybkie postępy od momentu wzniesienia pierwszej ściany wiosną 2026 roku. Niedawno, w wolnym dniu, rozpoczął się montaż dachu. Rodzina czuje wsparcie ze strony państwa, co potwierdziła niezapowiedziana wizyta wiceministra obrony, Stanisława Wziątka. Spotkanie odbyło się w swobodnej atmosferze, a przedstawiciel MON zapewnił, że rząd o nich pamięta.