Nowy dom po ataku rosyjskich dronów w Wyrykach Woli. Wesołowscy wbijają pierwszą łopatę

Na posesji państwa Wesołowskich w podwłodawskich Wyrykach Woli ruszyły pierwsze prace budowlane. W przeciągu nadchodzących miesięcy na pustym dotąd placu wyrośnie nowy budynek. Poprzedni dom, a wraz z nim całe dotychczasowe życie małżeństwa, obrócił się w gruzy 10 września 2025 roku w wyniku akcji strącenia rosyjskich bezzałogowców.

Zbrojenia na posesji Wesołowskich w Wyrykach Woli

W poniedziałek 23 marca na plac budowy dowieziono pierwszą partię materiałów, a dokładnie ładunek drutu zbrojeniowego, który został zrzucony bezpośrednio na podwórko małżeństwa Wesołowskich. Kilka dni wcześniej, w piątkowy poranek, teren wizytowali geodeci odpowiedzialni za dokładne wytyczenie fundamentów przyszłego budynku. W rozmowie z dziennikiem „Super Express” pan Tomasz wyraził ogromny podziw dla precyzji i fachowości wynajętych specjalistów.

– Co do milimetra musiało im się zgadzać, zaimponowali mi – mówi w rozmowie z „SE” pan Tomasz.

Małżonkowie pojawiają się na swojej działce każdego dnia, doglądając postępów zarówno rano, jak i w godzinach popołudniowych. Pani Alicja podkreśla, że fizyczna obecność na posesji daje im ogromne poczucie sensu i pozwala aktywnie uczestniczyć w procesie powrotu do normalności.

– Tutaj czujemy się potrzebni, tutaj jest nasze miejsce – dodaje pani Alicja.

Oboje nie kryją ogromnej radości z perspektywy szybkiego powrotu na swoje ukochane włości i rozpoczęcia kolejnego etapu po tragicznych wydarzeniach z ubiegłego roku.

Atak dronów w Wyrykach Woli i interwencja NATO

Wyryki Wola to niezwykle rozległa i zadbana miejscowość, która jest malowniczo ukryta w gęstych lasach niedaleko Włodawy. Funkcjonuje tam lokalna szkoła, nowoczesna biblioteka publiczna, ośrodek zdrowia, urząd gminy, a także bank spółdzielczy i dwa świetnie zaopatrzone sklepy. Mieszkańców każdego dnia odwiedza tutejszy listonosz. Sytuacja zmieniła się drastycznie 10 września 2025 roku, kiedy to informacja o cichej wsi w woj. lubelskim obiegła serwisy informacyjne na całym świecie. Pod osłoną nocy i we wczesnych godzinach porannych niebo nad regionem zaroiło się od wrogich bezzałogowców, które ostatecznie zostały zneutralizowane przez siły zbrojne paktu NATO. Choć w zdarzeniu nikt nie stracił życia, budynek mieszkalny Alicji i Tomasza Wesołowskich uległ niemal całkowitemu zniszczeniu. Obecnie nie ma już większego znaczenia, czy potężne uszkodzenia spowodował spadający wrak drona, czy też uderzający odłamek rakiety przeciwlotniczej. Kwestię tę skomentował kilka dni po incydencie premier Donald Tusk, zamieszczając jednoznaczny wpis na platformie X.

– Cała odpowiedzialność za uszkodzenia domu w Wyrykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję. O wszystkich okolicznościach incydentu odpowiednie służby poinformują opinię publiczną, rząd i prezydenta po zakończeniu postępowania.

Przeprowadzka Wesołowskich do gminnego lokalu

Kiedy ich dotychczasowe lokum zamieniło się w stertę gruzu, małżonkowie znaleźli krótkotrwałe schronienie w pokoju gościnnym miejscowej biblioteki. Sytuacja uległa poprawie 16 września, gdy przy ogromnym wsparciu sąsiadów oraz żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej udało im się przenieść do przestronnego, osiemdziesięciometrowego mieszkania udostępnionego przez władze gminy na tyłach lokalnego ośrodka zdrowia. Choć nowe miejsce jest ciepłe i oferuje sporo przestrzeni, brakuje mu rodzinnego ciepła własnego kąta. Nawet pielęgnowane w oknach kwiaty, które mają przypominać o beztroskich chwilach sprzed tragicznego incydentu, nie są w stanie zrekompensować poczucia straty i obcości.

– Tęsknimy za przestrzenią, podwórkiem, za byciem na swoim – powtarzają.

Na początku listopada pan Tomasz otwarcie opowiadał o poważnych obawach związanych z adaptacją do nowych warunków życia oraz nieuchronną perspektywą kolejnych zmian.

– Boimy się, co będzie dalej. Boimy się tego, że nauczymy się żyć tutaj, nasz dom zostanie wybudowany i po raz kolejny trzeba będzie zrywać korzenie, przeprowadzać się, uczyć życia na nowo – mówił na początku listopada pan Tomasz. – To nie jest już wiek, w którym chce się to robić…

Rozbiórka domu Wesołowskich i projekt nowej posesji

Z biegiem czasu sytuacja zaczęła jednak nabierać pozytywnego rozpędu, dając nadzieję na rozwiązanie impasu. Rzecznik prasowy Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, Marcin Bubicz, przekazał wówczas ważne wieści o postępach w niezbędnych procedurach administracyjnych.

– W środę, 22 października 2025 roku, rodzina wybrała projekt domu, na który musi zostać wykonany kosztorys. Bezpośrednio po jego sporządzeniu przez biegłego rozpocznie się proces inwestycyjny – informował wówczas Marcin Bubicz, rzecznik prasowy LUW.

Zimą, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, na posesję wjechał ciężki sprzęt do prac wyburzeniowych. Pan Tomasz przyglądał się niszczeniu resztek dobytku z mieszanymi uczuciami, gdyż z jednej strony odczuwał ulgę z powodu zniknięcia przygnębiających ruin, ale z drugiej wciąż widział w nich dorobek całego życia i owoc ciężkiej fizycznej pracy.

– Ile to naszej pracy… Operator wybiera piach koparką, a ja to wszystko, cały ten piach przywoziłem tutaj taczką… – mówił.

Wzniesiony przeszło cztery dekady temu budynek, pomimo swojej dawnej solidności, rozpadł się pod naporem potężnej maszyny błyskawicznie, zupełnie jakby jego konstrukcja opierała się już wyłącznie na resztkach starych sentymentów. W grudniu pani Alicja z nostalgią wracała myślami do minionych lat spędzonych w tych murach.

– Tyle wspomnień się odzywa, jak tu fajnie było, ile pięknych chwil tutaj przeżyliśmy – mówiła w grudniu pani Alicja.

Tomasz Wesołowski w Wyrykach Woli wbija symboliczną łopatę

Wraz z nadejściem marca nastroje małżonków uległy znacznej poprawie. W oczekiwaniu na przybycie ekipy budowlanej seniorzy aktywnie działają na podwórku, pieczołowicie wykopując rośliny, które mogłyby zostać zniszczone podczas prowadzonych wkrótce ciężkich robót ziemnych.

– To nasza jabłoń, rodzi pyszne owoce. Przesadzimy ją w bezpieczne miejsce – mówią.

Pan Tomasz zdecydował się nawet na wymowny, symboliczny gest, własnoręcznie wbijając pierwszy szpadel w grunt pod przyszłą budowę.

– Ale robotę zostawiam fachowcom – deklaruje.

Przyszła rezydencja Wesołowskich została zaplanowana jako budynek parterowy o bardzo nowoczesnej bryle, a jej całkowita powierzchnia wyniesie nieco ponad sto pięćdziesiąt metrów kwadratowych, co stanowi nieznaczne zmniejszenie względem poprzedniego lokum. Nowy, wymarzony dom zostanie wzniesiony dokładnie na tych samych fundamentach, na których opierał się dawny budynek.

Rosyjskie drony spadły w Polsce. Relacja mieszkanek miejscowości Wyryki

Zobacz także: Okolice miejsca upadku drona w polu kukurydzy w Polatyczach w pow. bialskim

Porachunki Osobiste
Syndrom oszusta. Dlaczego podważam własne kompetencje? PORACHUNKI OSOBISTE