Zatrzymanie 33-letniego Kolumbijczyka w Międzyrzecu Podlaskim
Zdarzenie miało miejsce w niedzielę (30.08) późnym wieczorem. Patrolujący ulicę Łukowską funkcjonariusze zwrócili uwagę na renault, którego kierowca jechał bardzo niepewnie. Mundurowi postanowili skontrolować auto. Okazało się, że za kierownicą znajdował się 33-letni Kolumbijczyk. Szybko wyszło na jaw, że kierowca wydmuchał 1,3 promila alkoholu podczas badania trzeźwości.
Dodatkowo wyszło na jaw, że obcokrajowiec nie dysponuje dokumentem uprawniającym go do jazdy po drogach Unii Europejskiej. Mężczyzna trafił prosto do aresztu, a samochód został przetransportowany na policyjny parking.
Konsekwencje dla pijanego Kolumbijczyka: więzienie i deportacja
Obcokrajowiec usłyszał zarzuty kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu oraz bez odpowiednich dokumentów. Zgodnie z polskim prawem, grozi mu nawet do trzech lat pozbawienia wolności. Oprócz tego może otrzymać zakaz prowadzenia aut i karę finansową w kwocie minimum 5 tysięcy złotych.
Czytaj też: Zderzenie trzech aut, nie żyje 17-latek! Tragedia pod Biłgorajem
Sprawa trafiła również do Placówki Straży Granicznej w Białej Podlaskiej, której przekazano 33-latka. Policjanci z Międzyrzeca złożyli formalny wniosek o wydalenie mężczyzny z Polski. Nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla wyjaśniła, że takie działanie podyktowane jest względami bezpieczeństwa publicznego. Obecnie pogranicznicy prowadzą w tej sprawie odpowiednie procedury administracyjne.