22-latek staranował człowieka na stacji paliw. Dramat na Lubelszczyźnie

2026-09-03 9:03

Na stacji benzynowej w Rykach o mało nie doszło do tragedii. Nietrzeźwy 22-latek wjechał samochodem w 21-latka, który próbował powstrzymać go przed jazdą po pijanemu. Kierowcy, który próbował uciec z miejsca zdarzenia, grożą teraz surowe konsekwencje.

Dramatyczne sceny na stacji benzynowej w Rykach

Wszystko rozegrało się w weekendową noc na stacji paliw przy wjeździe do Ryk (województwo lubelskie). Mimo wczesnej pory (około godziny czwartej nad ranem), w okolicy było wielu ludzi w związku z odbywającymi się Dniami Ryk. Młody, 22-letni mężczyzna przyjechał na stację skodą wraz ze starszą o trzy lata pasażerką. Świadkowie szybko zorientowali się, że kierowca znajduje się pod wpływem alkoholu. Grupa osób postanowiła zainterweniować i próbowała nakłonić mężczyznę, by wyłączył silnik i nie kontynuował jazdy. Niestety, 22-latek zignorował ich ostrzeżenia.

- Postanowili więc uniemożliwić mu dalszą jazdę i zatrzymać kierującego – opowiada st. asp. Łukasz Filipek z ryckiej policji. - W pewnym momencie kierowca gwałtownie ruszył i próbował uciec. Podczas próby jego zatrzymania potrącił jednego ze świadków, 21-letniego mieszkańca powiatu ryckiego, a następnie wraz z pasażerką odjechał z miejsca zdarzenia w nieznanym kierunku.

Poszkodowanym od razu zajęli się wezwani funkcjonariusze policji, a następnie został on przetransportowany karetką do placówki medycznej. Choć początkowo obawiano się, że jego obrażenia nogi są poważne, bohaterski 21-latek opuścił już szpitalne mury. Początkowo sądzono, że poszkodowany to pracownik obiektu.

Przedstawicielka stacji paliw zdementowała te pogłoski, wyjaśniając, że ranny nie należał do personelu i nie był znany pracownikom. Prawdopodobnie przyjechał do miasta na odbywający się festiwal. Jego powrót do pełni sił nie powinien potrwać długo.

Zupełnie inaczej wygląda przyszłość zatrzymanego kierowcy skody. Policja sprawnie namierzyła 22-latka. Badanie alkomatem wykazało u niego prawie 1,5 promila alkoholu. Dodatkowo wyszło na jaw, że już wcześniej stracił uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Teraz grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności, a kary nie uniknie również jego 25-letnia towarzyszka.

Przerażające sceny na stacji paliw we Włodawie. Mężczyzna wyciągnął zapalniczkę i rzucił ją na rozlaną benzynę
Sonda
Widzisz pijanego kierowcę, co robisz?