Spis treści
Ucieczka i wypadek w Okunince. Pijany 19-latek zatrzymany
- 19-latek prowadził audi, mając we krwi prawie 1,5 promila alkoholu
- Młody kierowca zignorował sygnały policjantów w Okunince i rozpoczął ucieczkę
- W trakcie szaleńczej jazdy rozbił zaparkowane pojazdy i skosił betonową latarnię
- Pojazd poruszał się bez badań technicznych, ubezpieczenia i na fałszywych tablicach
- Nastolatek pożegnał się z prawem jazdy i stanie przed sądem
W sobotę wczesnym rankiem funkcjonariusze pełniący służbę w Okunince chcieli skontrolować kierującego audi A6. Kiedy kierowca zorientował się, że ma do czynienia z policją, błyskawicznie zawrócił i wcisnął gaz do dechy. Zignorował użyte przez mundurowych sygnały dźwiękowe i błyskowe, kontynuując niebezpieczny rajd. W pewnym momencie stracił panowanie nad rozpędzonym wozem, wpadł na stojące obok auta, a na koniec ściął latarnię z numerem 13, która pękła pod wpływem potężnego zderzenia.
Szybko wyszło na jaw, że samochodem kierował 19-letni chłopak, którego badanie alkomatem wykazało blisko 1,5 promila. Razem z nim podróżował inny 19-latek. Choć zderzenie wyglądało groźnie, obaj wyszli z wraku o własnych siłach i nie wymagali pomocy medycznej. Pojazd nie posiadał ważnego przeglądu, polisy OC, a tablice rejestracyjne należały do zupełnie innego samochodu.
Czytaj też: Pijacki rajd nastolatków skończył się tragedią. Sąd skazał Szymona C. za śmierć kolegów
Sądowe konsekwencje dla młodego kierowcy
Młody mężczyzna natychmiast trafił w ręce policji, a funkcjonariusze zatrzymali jego uprawnienia do kierowania. Rozbite audi odholowano na parking strzeżony. Za jazdę po pijanemu oraz ucieczkę przed radiowozem grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności, a także dotkliwe kary finansowe i zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Będzie musiał również odpowiedzieć za szereg wykroczeń drogowych popełnionych podczas swojej nieodpowiedzialnej jazdy.