Brutalne sceny w ścisłym centrum Lublina
Do starcia z użyciem gołych pięści, mocnych kopnięć, a także laski doszło w samym sercu miasta. Niezwykle brutalna awantura rozegrała się w bocznej uliczce tuż obok wielopoziomowego parkingu zlokalizowanego przy ulicy Okopowej, gdzie przypadkowi przechodnie musieli obserwować ten wybuch agresji.
Jak wynika z ustaleń policjantów 71-latka po wyjściu na ulicę została zaatakowana słownie przez kompletnie pijanego, znanego jej 59-latka. To sprawiło, że seniorka zaatakowała mężczyznę. Mieszkanka powaliła na ziemię znajomego i zaczęła go kopać po całym ciele - opowiada podinspektor Kamil Gołębiowski z KMP w Lublinie.
Seniorka okładała leżącego 59-latka
Dwa dni po tym brutalnym incydencie lokalni bywalcy okolicznego skweru w rozmowach stwierdzali, że pobitemu mężczyźnie taka krwawa nauczka zwyczajnie się należała. Na miejscu zdarzenia, na chodniku oraz pobliskich elewacjach budynków, cały czas dostrzec można było wyraźne plamy po rozlanej krwi.
Do awantury szybko włączyli się dwaj świadkowie, relaksujący się na sąsiedniej ławce. Mężczyźni dołączyli do rozwścieczonej seniorki i wspólnymi siłami zaczęli bez skrupułów okładać bezbronnego 59-latka. Ofiara otrzymywała liczne uderzenia w przeróżne części ciała, obrywając mocno w okolice głowy, choć to właśnie starsza kobieta wykazywała się w tym amoku największym poziomem bezpośredniej agresji.
Dantejskie sceny nie umknęły uwadze przebywających w okolicy ludzi. Zszokowani świadkowie zareagowali i natychmiast zaalarmowali przejeżdżających w pobliżu mundurowych, wymuszając interwencję.
Funkcjonariusze natychmiast zareagowali. Policjanci zatrzymali sprawców i udzielili pomocy pokrzywdzonemu. Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - dodaje podinspektor Gołębiowski.
Zarówno krewkiej emerytce, jak i jej dwóm kompanom, za udział w tak bezwzględnym pobiciu grozi obecnie kara do pięciu lat pozbawienia wolności za kratkami.