Lasy Państwowe opublikowały w sieci nagranie, na którym widać służby walczące z potężnym pożarem w województwie lubelskim. Jeszcze wczoraj strażacy wspólnie z leśnikami budowali ostatnią barierę, mającą powstrzymać ogień przed wtargnięciem do Józefowa, co uchroniło miejscowość przed przymusową ewakuacją w ostatniej chwili.
- Jesteśmy na linii obrony, próbujemy zatrzymać ten pożar w tym miejscu. W tym celu zrobiliśmy taką przecinkę, żeby zmniejszyć ilość obciążenia ogniowego
- opisuje na nagraniu skomplikowaną sytuację Jan Kaczmarski z Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.
Śmigłowce Black Hawk zrzucają wodę pod Józefowem
W najtrudniejszych momentach z pomocą przyszły policyjne śmigłowce. Zrzucanie wody z powietrza nie tylko tłumi ogień, ale modyfikuje mikroklimat wokół pożarzyska, potęgując wilgotność i zbijając wysoką temperaturę. Dzięki zaangażowaniu policyjnych lotników, ratownicy naziemni zyskali niezwykle potrzebną ulgę.
- Pierwszy rzut to przygasił, drugi ma spowodować, żeby całe to paliwo które jest, czyli roślinność, była dużo bardziej mokra
- wyjaśnił mechanizm działania zrzutów wody Jan Kaczmarski.
Zagrożenie dla mieszkańców Józefowa
Żywioł zbliżył się do domostw do tego stopnia, że brano pod uwagę konieczność natychmiastowego opuszczenia miasta przez cywilów. O trudnym położeniu otwarcie opowiedział szef Lasów Państwowych, Adam Wasiak.
- Jestem wręcz przerażony tą sytuacją, bo naprawdę stoimy w obliczu wejścia pożaru do miejscowości Józefów - mówi na nagraniu udostępnionym przez Lasy Państwowe.
W epicentrum żywiołu pracują także strażacy ochotnicy. To oni, ryzykując własne zdrowie, wkraczali w strefy o skrajnie wysokich temperaturach, trzymając w rękach węże gaśnicze.
- Z podziwem oczywiście patrzymy na Ochotnicze Straże Pożarne, bo oni tu w pierwszym rzędzie biegną i to w dużych emocjach - zaznacza dyrektor Wasiak na opublikowanym w sieci nagraniu.
Ewakuacja strażaków. Porażające wideo z pożaru w powiecie biłgorajskim
Portal Remiza.pl udostępnił wideo pokazujące trudne warunki w jakich pracują strażacy. Widać na nim, jak pomiędzy drzewami widoczna była pomarańczowa ściana ognia, która wymusiła gwałtowny odwrót strażaków.
"Uciekamy! Co z wężami? Próbujemy ściągnąć linę? Zbieramy tą linię, spróbujmy ją uratować"
- krzyczał w emocjach jeden ze strażaków. Ułamki sekund później padła jednoznaczna komenda do odwrotu: "Wycofywać się!"
Z informacji przekazanych przez serwis Remiza.pl wynika, że autorem tego wstrząsającego nagrania jest druh z jednostki OSP w Soli. Portal zacytował fragment opisu sytuacji, wskazując, że ochotnicy musieli mierzyć się z piekielnymi warunkami i ogniem odcinającym drogę ucieczki.
Skrajne wyczerpanie ratowników. To największy pożar od dekady
Służby na Lubelszczyźnie działają na granicy ludzkiej wytrzymałości. Gaszenie trwa nieustannie od kilkudziesięciu godzin, a każda chwila odpoczynku to rzadkość. Świadczy o tym krótka rozmowa nagrana z leśnikiem.
„Ile dzisiaj spałeś? - Dwie godzinki. - Ile zamierzasz na następne 24 godziny? - Ile się da, ale wtedy, kiedy można”
- przyznał przed kamerą Jan Kaczmarski. Powierzchnia zniszczonych terenów zielonych jest wręcz gigantyczna.
- Na pewno jest to największy pożar lasów w Lasach Państwowych na pewno od 2011 roku
- podkreślił na koniec doświadczony pożarnik.
Bilans pożaru pod Józefowem. Straż Pożarna podaje potężne liczby
Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej przedstawiła zaktualizowane i zatrważające statystyki. Ogień strawił już tereny o łącznej powierzchni przekraczającej 1000 hektarów, obejmując obszar Osuch, Józefowa i gminy Łukowa. Ratownicy skupiają się aktualnie na likwidacji mniejszych ognisk i dokładnym zabezpieczaniu całego pogorzeliska. W potężnej operacji obronnej uczestniczy 440 strażaków (zarówno zawodowych, jak i ochotników z pobliskich jednostek), dysponujących flotą 106 wozów bojowych. Pomaga im 162 mundurowych z policji i wojska oraz pracowników Lasów Państwowych. Akcję na wielką skalę wspiera ciężki sprzęt w postaci samolotów patrolowo-gaśniczych, specjalistycznych dronów oraz nowoczesnych śmigłowców Black Hawk.