Biłgoraj pomaga strażakom w walce z żywiołem. Pospolite ruszenie dla służb ratunkowych

2026-05-07 13:50

Mieszkańcy powiatu biłgorajskiego masowo wsparli strażaków walczących z rozległymi pożarami w regionie. W spontanicznej akcji wzięli udział przedsiębiorcy, lokalna społeczność oraz członkinie kół gospodyń wiejskich. Błyskawiczna zbiórka pozwoliła na dostarczenie ratownikom zapasów wody, żywności, świeżych wypieków oraz napojów energetycznych niezbędnych podczas trudnej akcji.

Spontaniczna akcja biłgorajskiej piekarni na rzecz strażaków

Jednym z inicjatorów akcji pomocowej była lokalna firma Gałka – Piekarnia & Cukiernia z Biłgoraja. Jakub Gałka zauważa, że był to odruch serca lokalnej społeczności pragnącej wesprzeć służby zmagające się z żywiołem.

– To wyraz wdzięczności mieszkańców za ciężką pracę strażaków. Chociaż PSP i OSP mają podstawowe wyżywienie i napoje, mieszkańcy Biłgoraja zapewnili im dodatkowe wsparcie, a panie z koła gospodyń wiejskich przygotowują pożywne posiłki – mówi Jakub Gałka.

Od chleba do napojów energetycznych. Ewolucja wsparcia dla ratowników

Przedsiębiorca wspomina, że początkowo planowano jedynie dostarczyć wypieki dla walczących z ogniem.

– Już wczoraj rano zawieźliśmy strażakom kilkaset sztuk pieczywa i słodkich wypieków. Później zadzwonił do mnie kolega i zapytał, czy mógłbym przywieźć paletę wody, bo nie mają kto tego zorganizować. Powiedziałem od razu, że oczywiście. Wsiadłem w samochód, pojechałem do hurtowni i kupiłem wodę – opowiada.

Wkrótce okazało się jednak, że potrzeby na miejscu są inne. Pojawił się sygnał, że ratownicy potrzebują przede wszystkim izotoników i napojów energetycznych.

– Kupiłem więc kilka palet napojów energetycznych, izotoniki, batony – wszystko za własne pieniądze. Kiedy to ładowałem, pomyślałem, że może warto jeszcze bardziej zaangażować ludzi. Napisałem post na Facebooku naszej piekarni i w ciągu dwóch godzin mieszkańcy przynieśli tyle rzeczy, że zapełniliśmy całego busa – mówi Jakub Gałka.

W sieci wystosowano prośbę o wsparcie dla pracujących na miejscu ratowników. Poproszono przede wszystkim o przekazywanie wody pitnej, napojów energetyzujących, konserw i pożywnych przekąsek.

Lokalna społeczność stanęła na wysokości zadania w obliczu kryzysu

Odzew na apel przerósł oczekiwania organizatorów. W wyznaczonym punkcie błyskawicznie gromadzono produkty dla ratowników.

– Ludzie przynosili mnóstwo napojów, batonów, wędlin, warzyw. Naprawdę wiele osób się zaangażowało. Gdyby było więcej czasu, pewnie udałoby się zebrać jeszcze więcej. To pokazuje, że kiedy trzeba pomóc, ludzie potrafią się zjednoczyć i to jest naprawdę budujące – podkreśla przedsiębiorca.

Dostarczone dary zostały podzielone – część trafiła do sztabu kierującego akcją, a resztę przekazano do Gminnego Ośrodka Kultury, gdzie kobiety z Łukowej na bieżąco przygotowywały jedzenie.

– Dostarczyliśmy chleb i od razu zaczęto robić kanapki. Dosłownie chwilę temu dostałem kolejnego SMS-a z pytaniem, czy możemy jeszcze przywieźć pieczywo, bo przygotowują śniadania dla strażaków. Zaraz jadę do firmy po kolejną dostawę i znowu ruszamy na miejsce – relacjonował Jakub Gałka.

Dramatyczne warunki na miejscu pożarów na terenie powiatu

Osoby dowożące zaopatrzenie mogły na własne oczy przekonać się o trudach działań prowadzonych przez strażaków i wojskowych.

– Widzieliśmy strażaków i żołnierzy na miejscu akcji. Byli zmordowani. Jedni siedzieli chwilę, jedli, pili, odpoczywali, zaraz potem przyjeżdżali kolejni i następowała zmiana. Widać było, że sytuacja jest naprawdę ciężka – mówi Jakub Gałka.

Jak zauważa Gałka, ratownicy wspominali, że zmagania z żywiołem utrudniał silnie wiejący wiatr.

– Rozmawiałem z kilkoma strażakami i wojskowymi. Mówili, że pożar jest trudny, warunki są ciężkie, ale cały czas walczą. Podkreślali też, że największym problemem był wiatr, który bardzo utrudniał akcję gaśniczą i powodował szybkie rozprzestrzenianie się ognia – relacjonuje.

To wydarzenie uwidoczniło niezwykłą sprawność mieszkańców w niesieniu pomocy w trudnych sytuacjach. W zaledwie kilka godzin zgromadzono niezbędne zapasy, które od razu trafiły w ręce służb zaangażowanych w zwalczanie ognia na terenie powiatu.

Działania pomocowe i zbiórka trwają nadal.

Wiatr niesie ogień, mieszkańcy Józefowa na Roztoczu są przerażeni

Zobacz także: Spłonęła ścieżka edukacyjna w Lasach Parczewskich

Pętla Zbrodni
Polskie wątki w aktach Epsteina. PĘTLA ZBRODNI