Spis treści
Awantura i groźby w powiecie ryckim
Początkiem bieżącego tygodnia oficer dyżurny przyjął wezwanie interwencyjne w związku z agresją w rodzinie, po czym natychmiast wysłał tam patrol dzielnicowych. Mundurowi po dotarciu pod wskazany adres napotkali mocno wystraszoną seniorkę oraz jej 51-letniego syna.
Z informacji przekazanych przez ofiarę jasno wynikało, że nietrzeźwy sprawca wywołał karczemną kłótnię, w trakcie której padły niezwykle wulgarne słowa, a także groźby odebrania jej życia. Ze względu na wysokie zagrożenie, stróże prawa podjęli błyskawiczną decyzję o odizolowaniu agresora podejrzewanego o stosowanie domowej przemocy.
Dramat matki trwał rok. 51-latek działał w recydywie
Dalsze czynności dochodzeniowe wykazały, że gehenna poszkodowanej nie była jednorazowym incydentem. Dowody wskazują na to, że wyrodny syn znęcał się nad kobietą już od dłuższego czasu, a jego konflikt z prawem miał już miejsce w przeszłości.
Zatrzymany mieszkaniec powiatu ryckiego odbywał w przeszłości karę za identyczne przewinienia, a obecne czyny popełnił przed upływem pięcioletniego okresu po odbyciu kary, co kwalifikuje go jako recydywistę. Warto zaznaczyć, że w domu od dawna funkcjonowała procedura „Niebieskiej Karty”, stanowiąca dowód na powtarzające się sytuacje kryzysowe i wcześniejsze interwencje policyjne.
Na podstawie zgromadzonych w toku śledztwa materiałów, funkcjonariusze oficjalnie oskarżyli 51-latka o regularne dręczenie członka najbliższej rodziny.
Sąd aresztował sprawcę. Może spędzić w celi 7,5 roku
Aby zagwarantować poszkodowanej spokój i zabezpieczyć proces dowodowy, lokalny prokurator złożył wniosek o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd Rejonowy w pełni poparł tę argumentację, nakazując umieszczenie podejrzanego w celi aresztu śledczego na równe trzy miesiące.
Standardowy wymiar kary za psychiczne lub fizyczne dręczenie osób bliskich wynosi w Polsce maksymalnie pięć lat pozbawienia wolności. Z uwagi jednak na udowodnioną recydywę, sędzia będzie mógł podwyższyć ten wyrok o połowę, co daje w tym przypadku nawet siedem i pół roku izolacji więziennej.
Przedstawiciele organów ścigania nieustannie apelują, by w żadnym wypadku nie przymykać oka na domowe dramaty, gdyż milczenie sprzyja oprawcom. Każdy świadek lub ofiara agresji musi niezwłocznie informować o tym fakcie odpowiednie służby, ponieważ tylko zdecydowana reakcja pozwala zapobiec najgorszym tragediom i chroni zdrowie.
Zobacz także: To drugi taki sklep w Polsce. W Lublinie otwiera się DOBROsklep PCK