- To jest przełom o który walczyłyśmy. Chodzi też o kwestie wsparcia szkół, wdrożenia tego rozporządzenia, aby rzeczywiście szkoły czuły, że nie są same i że mają absolutnie wsparcie i strony samorządowej, i organizacji pozarządowych, i strony eksperckiej. Idziemy po to, aby dostęp do zdrowej, bezpiecznej żywności dla każdego dziecka był gwarancją. Przygotowałyśmy już w zeszłym roku planer roślinnej szkoły, gdzie właśnie pokazujemy, że to białko w wersji roślinnej jest jak najbardziej dostępne, smaczne i dobrze prezentujące się dla dzieci. Oczywiście duża kwestia jest taka też, aby rzeczywiście przygotować i otworzyć i osoby gotujące w szkołach i rodziców i osoby uczniowskie na tą nową prezentację tych posiłków – mówi Morgan Janowicz z Green Rev Institute - Roślinna Szkoła.
Dla samorządów i szkół rozporządzenie stanowi duże wyzwanie.
- Przede wszystkim musimy dokonać w sobie pewnej zmiany mentalnej. Ta zmiana mentalna, ona nam jest ciągle potrzebna i ciągle musimy się jakby na nowo uczyć tego, że to co sami jemy i to co dajemy do jedzenia dzieciakom ma bardzo, bardzo konkretny wpływ na całe ich życie, bo im są zdrowsze, tym się lepiej rozwijają. Niby to jest proste, ale ciągle musimy zmieniać prawo i uczyć się tego. Oczywiście my cały czas mamy też problem, nazwijmy ten przetargowy. On wcale się nie zakończył, ciągle jest aktualny. Ciągle to znalezienie złotego środka pomiędzy ilością i jakością jest trudne. My tego problemu jeszcze nie potrafimy rozwiązać – mówi Mariusz Banach, wiceprezydent Lublina.
Rozporządzenie Ministra Zdrowia wejdzie do szkół 1 września. Zgodnie z nim w placówkach oświatowych dzieci będą jadły jeden posiłek roślinny w tygodniu.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Tragiczny pożar w gminie Kraśnik