- W ubiegłym roku tych środków mieliśmy ponad 120 milionów, w tym 16,7 milionów złotych. Ministerstwo ogłosiło uruchomienie rezerwy na całą Polskę w wysokości 150 milionów złotych. Gdyby to przeliczyć na 16 województw, to wychodzi poniżej 10 milionów na województwo. To i tak nie wystarczy na to, co Powiatowe Urzędy Pracy określają jako przestrzeń, którą powinny zrealizować i to tylko w ograniczonym zakresie. Sytuacja na rynku naszym wojewódzkim no nie poprawia się, raczej się pogarsza, jest coraz trudniejsza, zwłaszcza jeżeli chodzi zarówno o wsparcie osób bezrobotnych, których jest więcej, ale też przedsiębiorców. Ta forma wsparcia, jakim są dotacje, o które głównie młodzi ludzie się ubiegają, jest formą stosunkowo drogą, ponieważ ona wynosi nawet ponad 30 tys. złotych. W związku z małą ilością środków ta forma będzie po prostu bardzo ograniczona w tym roku - mówi Tomasz Pitucha, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie.
W styczniu tego roku do powiatowych urzędów pracy zgłoszono 1125 wolnych miejsc pracy. Rok temu było ich o 2311 więcej.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: To mogą być ferie pełne adrenaliny. Cartmax po raz pierwszy organizuje półkolonie