Spis treści
Mundurowi ze stolicy województwa lubelskiego przeprowadzili skuteczną akcję wymierzoną w przestępczość przeciwko mieniu. Zatrzymanie podejrzanych nie przebiegło jednak spokojnie, gdyż sprawcy wykazali się dużą agresją wobec wkraczających służb. Mężczyźni, którzy wcześniej dokonywali licznym włamań i kradzieży, teraz odpowiedzą przed sądem. Grozi im kara wieloletniego więzienia za popełnione czyny.
Zatrzymanie przy Krakowskim Przedmieściu
Sceny rozgrywające się w sercu miasta przypominały kadry z kina akcji. Z jednej z kamienic zlokalizowanych w centrum miasta, funkcjonariusze wyprowadzili dwóch mężczyzn w kajdankach. Zatrzymani mają na swoim koncie liczne przestępstwa, które w ostatnim czasie były zmorą lokalnej społeczności. Jeden z nich ma 42 lata, a jego kompan jest o osiem lat młodszy.
- Są podejrzani o serię kradzieży z włamaniem na terenie miasta. Do zdarzeń dochodziło w ostatnich tygodniach. Sprawcy włamali się m.in. do punktów usługowych, takich jak piekarnie, salony kosmetyczne czy zakłady fryzjerskie. Wśród skradzionego mienia był również samochód marki Porsche. Łączne straty pokrzywdzonych oszacowano na blisko 150 tysięcy złotych - uściśla podinspektor Kamil Gołębiowski z KMP w Lublinie.
Podejrzani, licząc na uniknięcie sprawiedliwości, zaryglowali się w lokalu i ignorowali polecenia otwarcia drzwi. Opór ten na nic się jednak nie zdał, gdyż mundurowi byli przygotowani na taki scenariusz.
- Konieczne było siłowe wejście do mieszkania, gdzie się ukrywali - przekazuje podinsp. Gołębiowski.
Zaatakowali policjantów niebezpiecznymi narzędziami
W momencie sforsowania wejścia agresja lokatorów eskalowała. Młodszy z mężczyzn rzucił się na policjantów z tasakiem w ręku, natomiast starszy próbował zrobić użytek z metalowego łomu. Doświadczeni stróże prawa błyskawicznie obezwładnili napastników, nie dopuszczając do tragedii. Obaj sprawcy działali w warunkach recydywy, dlatego grozi im kara nawet 15 lat pozbawienia wolności. W toku czynności śledczy odzyskali skradzione porsche oraz inne łupy.