Lekarze jak piloci. Kardiolodzy szkolili się na symulatorach

2026-03-06 15:05

Zanim wykonają zabieg na pacjencie, najpierw uczą się na symulatorach. W Lublinie odbyło się szkolenie z kardiologii inwazyjnej na zaawansowanych symulatorach. Dzięki temu specjaliści od ludzkiego serca mogli poznać najnowsze metody leczenia. Wszystko po to, aby mogli bezpiecznie i na najwyższym poziomie wykonywać zabiegi.

Przeszczep serca Religi..jpg

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Model anatomiczny ludzkiego serca, przedstawiony od przodu, dominuje centrum obrazu, spoczywając na jasnoszarym, gładkim blacie. Serce ma realistyczne kolory, z przeważającą czerwienią mięśnia sercowego, niebieskimi żyłami i czerwonymi tętnicami, a także jasnoróżowymi elementami budowy przedsionków i beżowymi odcieniami tłuszczu. Na górze widoczne są duże naczynia krwionośne w kolorach czerwonym i ciemnoniebieskim, wychodzące z serca. Tło jest rozmyte i ciemne, z jaśniejszymi fragmentami po lewej stronie i ciemniejszymi po prawej, sugerującymi obecność innych obiektów.

- To chyba pierwsze tego typu wieloprofilowe warsztaty w Polsce. Możemy ćwiczyć wiele scenariuszy różnych zabiegów, nie tylko jeden. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo. Symulator wybacza nam wiele rzeczy, których nie wybaczy nam żywy pacjent. Więc im więcej potu i łez na symulatorach, tym bezpieczniej i sprawniej wykonujemy zabiegi dla naszych pacjentów. Udało nam się sprowadzić symulatory z kilku ośrodków w Europie - mówi prof. Andrzej Głowniak z Uniwersyteckiego Centrum Kardiologii i Kardiochirurgii USK4.

Warsztaty Cardio Interventional Workshop skierowane są do lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego, rezydentów kardiologii i chorób wewnętrznych, lekarzy zainteresowanych zabiegami strukturalnymi oraz studentów. Jak sami przyznają, jest to bardzo ważne.

- Tego typu warsztaty umożliwiają nam ćwiczenie nie na żywym człowieku, tylko na symulatorach, a jest to wstęp do dalszej pracy, możliwość spojrzenia jakie mogą być powikłania. To jest istotne w naszej pracy, głównie biorąc pod uwagę bezpieczeństwo i zdrowie pacjenta – mówi Monika Wójcik-Kopeć, lekarz kardiolog z Uniwersyteckiego Centrum Kardiologii i Kardiochirurgii USK4.

- Jest to metoda na przećwiczenie na sucho pewnych procedur, które są trudne, ryzykowne i które w zasadzie nie powinny być wykonywane na żywym pacjencie pierwszy raz - mówi Sylwiusz Niedobylski, lekarz rezydent w Oddziale Kardiologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie.

W szkoleniu wzięło udział ponad 60 specjalistów z kardiologii inwazyjnej. Odbyło się ono w ramach Cardio Days – tygodnia poświęconego nowoczesnej kardiologii oraz profilaktyce chorób układu krążenia.

Zobacz także naszą galerię zdjęć: Historia na kołach w Lublinie. W mieście znajdziemy wyjątkowe muzeum

Lublin Radio ESKA Google News