Ogień, który pojawił się we wtorkowe popołudnie, trawi bezcenne tereny Puszczy Solskiej, obejmując już około 300 hektarów. To wyjątkowy obszar, na którym znajdują się parki krajobrazowe, rezerwaty przyrody i tereny chronione w ramach sieci Natura 2000. W regionie obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego, a akcja gaśnicza trwa nieprzerwanie.
Pożar w Biłgoraju. Ekspertka wskazuje na możliwe podpalenie
Co mogło doprowadzić do tak ogromnej katastrofy? Chociaż oficjalne przyczyny zostaną ustalone przez odpowiednie służby, dr Alicja Bonk z Uniwersytetu Gdańskiego w rozmowie z PAP wskazuje na najbardziej prawdopodobny scenariusz.
- W tej chwili trudno mówić o przyczynach pożaru, ustalą je odpowiednie służby. Jednak z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że przyczyną pożaru lasów w Biłgoraju mogło być umyślne lub nieumyślne podpalenie
- powiedziała PAP dr Alicja Bonk z Uniwersytetu Gdańskiego (UG).
Człowiek głównym winowajcą
Dr Bonk, która analizowała historię pożarów w Polsce, podkreśla, że katastrofy naturalne, jak zapłon od uderzenia pioruna, zdarzają się niezwykle rzadko. To człowiek i jego działania są najczęstszym źródłem ognia w lasach.
- Na podstawie tego, co podają w raportach Komisja Europejska i Lasy Państwowe, znacząca liczba pożarów w Polsce powstaje w wyniku podpalenia. Może to być celowe rozniecanie ognia albo zaniedbania lub nieostrożności. Obecnie zdecydowanie człowiek ma decydującą rolę w występowaniu pożarów lasów
- stwierdziła ekspertka.
Badaczka dodaje, że często przyczyną są nielegalne i skrajnie niebezpieczne praktyki, takie jak wypalanie traw, które w okresach suszy łatwo wymykają się spod kontroli. Warto przypomnieć, że od 2026 roku kara za ten proceder może wynieść nawet 30 tys. zł.
- W bardzo niewielkim stopniu przyczyną pożarów są zapłony naturalne, czyli na przykład od uderzenia pioruna
- podkreśliła badaczka.
Tragiczny bilans akcji gaśniczej
Walka z żywiołem w powiecie biłgorajskim ma niestety tragiczny wymiar. We wtorek wieczorem podczas akcji gaśniczej rozbił się samolot typu dromader. W katastrofie zginął pilot maszyny. Sprawą zajęła się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
- W związku z wypadkiem z udziałem samolotu Dromader w powiecie biłgorajskim informujemy, iż zespół badawczy Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych udał się na miejsce wypadku. Na miejscu zespół wykonuje niezbędne czynności, w tym oględziny wraku samolotu. W terminie 30 dni Komisja opublikuje raport wstępny z wypadku
- przekazała Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych.
To nie koniec dramatycznych informacji. Jak poinformował portal remiza.pl, pomoc medyczna była potrzebna także strażakom walczącym z ogniem na ziemi.
- Podczas trwającej akcji gaszenia pożaru lasu w Nadleśnictwie Józefów dwóch strażaków wymagało transportu do szpitala
- poinformował portal remiza.pl
Służby przekazały, że dwaj strażacy podtruli się dymem i zostali przewiezieni do szpitala.
Takich pożarów będzie coraz więcej?
Dr Alicja Bonk ostrzega, że musimy przygotować się na coraz częstsze pożary w całej Polsce. Wpływ na to mają postępujące zmiany klimatyczne, które prowadzą do długotrwałych okresów suszy. W takich warunkach lasy stają się beczką prochu.
- Pożarów jest coraz więcej. Wpływają na to na pewno zmiany klimatyczne, które powodują coraz częstsze okresy suszy. W takich warunkach środowisko jest bardziej wrażliwe, a pożary mogą pojawiać się w różnych regionach coraz częściej
- zaznaczyła dr Alicja Bonk.
Źródło: PAP