- Spotykamy się z organizacjami, które przez wiele, wiele lat już pomagają nam zapanować nad sytuacją uchodźców z Ukrainy. Dzisiaj polityka rządu jest taka, żeby dostosowywać tą pomoc, ograniczać tą pomoc i równać się z tym, co możemy przekazać jako Polacy, bo ta sytuacja na Ukrainie też się uspokaja. Dzisiaj nie musimy pomagać już wszystkim, ale chcemy pomagać tym, którzy u nas zostają, podejmują pracę, posyłają swoje dzieci do naszych szkół. I myślę, że to jest bardzo rozsądne podejście - mówi Andrzej Maj, wicewojewoda lubelski.
Jak podkreślił wicewojewoda, każdego miesiąca spada liczba osób w zbiorowym zakwaterowaniu. Z tej formy pomocy korzysta obecnie 1128 osób.
- To głównie matki z dziećmi, osoby starsze, niepełnosprawne, więc grupy, które nie mają wielkich szans do tego, żeby się usamodzielnić. Potrzebują mimo wszystko naszego wsparcia. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy tu wspólnie na ten temat rozmawiali i wspólnie wypracowywali odpowiednie rozwiązania. Specyfika grupy uchodźczej akurat w naszym województwie jest dość oryginalna. Mamy bardzo dużo osób reprezentujących grupy wrażliwe, więc to, w jaki sposób będą one zaopiekowane, to jest główny temat spotkania i główne wyzwanie dla wszystkich – mówi Maciej Budka, dyrektor lubelskiego oddziału PCK.
W województwie lubelskim jest obecnie 40 miejsc zbiorowego zakwaterowania.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Lista Produktów Tradycyjnych znowu się powiększyła. Z naszego województwa trafiło tam 13 specjałów