Jedzenie ze stołu wigilijnego, a zwierzęta
Jedzenie wigilijne w polskiej tradycji zajmuje szczególne miejsce, zarówno ze względu na symbolikę, jak i rodzinny charakter wieczerzy. Na stołach pojawiają się potrawy postne, takie jak barszcz z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, karp, śledzie, kutia czy makowiec. Zapachy i smaki tych dań budują atmosferę świąt i są silnie związane ze wspomnieniami. W tym wyjątkowym czasie wiele osób zwraca również uwagę na obecność zwierząt domowych, które towarzyszą rodzinie podczas przygotowań i samej Wigilii. Psy i koty często obserwują krzątających się domowników, reagując na zapachy dochodzące z kuchni. W tradycji ludowej zwierzęta były traktowane jako ważna część domostwa, dlatego w święta starano się o nie szczególnie zadbać. Współcześnie temat wigilijnego jedzenia i zwierząt bywa przedmiotem rozmów oraz różnych praktyk domowych, wynikających z troski, przyzwyczajeń i indywidualnych przekonań. Z jednej strony podkreśla się wyjątkowość świąt, z drugiej – potrzebę zachowania codziennych zasad opieki nad zwierzętami.
Aby lepiej zrozumieć ten temat, zapytaliśmy o to eksperta.
Tych dań z wigilijnego stołu nie podawaj zwierzętom!
- Nasze świąteczne potrawy zupełnie nie są przystosowane dla zwierząt. Na przykład w czekoladzie znajduje się dość silny alkaloid, który jest toksyczny dla większości zwierząt, a my go uważamy za coś bardzo pozytywnego. Na przykład zwierzęta nie tolerują wysokiego stężenia soli. Większość przypraw powoduje podrażnienie przewodu pokarmowego. Jeśli chodzi o cukier, wiele gatunków w ogóle nie jest przystosowanych, żeby spożywać łatwostrawne węglowodany. Bardzo dużym błędem jest podawanie na przykład psom fragmentów ryby, które mogą zawierać ości, które mogą przebijać błonę śluzową żołądka czy też jelit. Również wszelkie odpadki typu na przykład kości z kurczaka. Wszelkiego rodzaju na przykład przetworzona żywność typu ryby solone, sałatki, zupy mocno doprawione. Nie jest to żywność dla naszych zwierząt - mówi dr hab. Jerzy Ziętek z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, lekarz weterynarii.
Pamiętajmy też, że w święta będzie utrudniony dostęp do lekarzy weterynarii. Nie każda klinika będzie otwarta, więc lepiej zachować uważność.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Sprzęt za ponad 50 mln zł dla strażaków z woj. lubelskiego