Lublin doceniony przez „Vogue”. Historia, która żyje w przestrzeni

2026-05-04 14:53

Lubelska architektura powojenna wraca do międzynarodowej dyskusji o mieście przyszłości. Jak czytamy na stronie „Vogue”, to jedno z niewielu miejsc w Polsce, gdzie modernizm nie był jedynie uzupełnianiem braków w zabudowie, lecz stał się spójnym projektem społecznym. Dziś – mimo upływu dekad – wiele z tych realizacji nadal imponuje i mogłoby wyznaczać standardy współczesnego projektowania.

Modernizm, który stał się ideą społeczną

Jak piszą dziennikarze „Vogue”, wyjątkowość Lublina polega na konsekwentnym wdrożeniu idei, które w wielu innych miastach pozostały jedynie teorią. Kluczową rolę odegrała tu Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa – powołana w 1957 roku struktura, która stworzyła siedem osiedli jako przemyślaną, całościową przestrzeń do życia.

To właśnie tutaj teoria Formy Otwartej Zofii i Oskara Hansenów, ogłoszona w 1959 roku podczas kongresu w Otterlo, została wcielona w życie. Zakładała ona odejście od architektury jako zamkniętego dzieła na rzecz przestrzeni współtworzonej przez mieszkańców. Na osiedlu im. Słowackiego przełożyło się to na układ budynków wpisanych w naturalne ukształtowanie terenu oraz oddzielenie ruchu pieszego od samochodowego.

Architektura przestała być tu narzuconą formą – stała się tłem codzienności, sprzyjającym budowaniu wspólnoty.

Tanecznym krokiem poszli po rekord - w Lublinie poloneza tańczyło ponad 600 par!

Sztuka w przestrzeni codzienności

Jak podkreśla „Vogue”, lubelskie osiedla to nie tylko funkcjonalne układy urbanistyczne, ale także przestrzeń przenikania się architektury i sztuki. Dzięki Lubelskim Spotkaniom Plastycznym modernizm został wzbogacony o elementy artystyczne dostępne dla wszystkich mieszkańców.

Spacer między blokami przypomina wizytę w otwartej galerii. Metalowy Pegaz autorstwa Jana Borowczaka czy instalacja „Rury” Lecha Kunki i Tadeusza Huszczy to przykłady dzieł, które nie tylko zdobią przestrzeń, ale również opowiadają historię miejsca. Nawet place zabaw miały tu artystyczny charakter – symbolem tej idei stała się „Rakieta” na osiedlu im. Mickiewicza.

Na szczególną uwagę zasługuje także pawilon przy ul. Rymwida 6 zaprojektowany przez Feliksa Haczewskiego. Dynamiczna forma, betonowe podpory w kształcie litery X i kolorowe przeszklenia tworzą architekturę o niemal rzeźbiarskim charakterze. To przykład, jak nawet niewielkie obiekty mogły mieć ogromną siłę wyrazu.

Miasto spójnej wizji

Jak czytamy na stronie „Vogue”, modernistyczny krajobraz Lublina dopełniają również budynki użyteczności publicznej oraz kampus uniwersytecki. Zespół gmachów UMCS z charakterystycznym wieżowcem rektoratu czy „Chatka Żaka” z rzeźbiarskim zadaszeniem pokazują skalę ambicji projektowych tamtych lat.

Ważnym elementem jest także infrastruktura komunikacyjna – zarówno dawny dworzec autobusowy z charakterystycznym „harmonijkowym” dachem, jak i nowy Dworzec Metropolitalny nagrodzony na World Architecture Festival 2024. To zestawienie pokazuje ciągłość myślenia o przestrzeni miejskiej.

Nie można pominąć także monumentalnych realizacji, takich jak gmach Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego czy Mauzoleum na Majdanku. Ten ostatni obiekt, o surowej brutalistycznej formie, stanowi jedno z najbardziej poruszających świadectw historii, gdzie architektura pełni funkcję pamięci.

Podsumowując, jak wskazują dziennikarze „Vogue”, Lublin pozostaje unikatowym przykładem miasta, w którym modernizm nie był jedynie stylem, lecz sposobem myślenia o społeczeństwie. To właśnie dlatego wiele z tych realizacji – mimo upływu lat – wciąż mogłoby wyznaczać standardy współczesnej architektury.

Zobacz także: Wywiesili miejskie flagi i rozpętało się piekło. Komentarze internautów szokują

Pokój Zbrodni
Zakochał się w szkole, zabił w dorosłym życiu. Była jego nauczycielką | Pokój ZBRODNI