- Niska temperatura wręcz konserwuje wirusy. Taki mróz, jak mamy za oknem jest niewystarczający, żeby zabić wirusy. Jest też większy problem, ponieważ mróz zniechęca nas do otwierania okien, do wietrzenia pomieszczeń, więc to wszystko, co mamy w środku, my, nasi znajomi, mamy wręcz większą szansę, żeby złapać jakiegoś wirusa. Niska wilgotność powietrza, sprawi, że my będziemy bardziej narażeni na to, żeby do wnętrza naszego układu odpornościowego wnikały komórki wirusowe - mówi dr n. farm. Michał Bartosik z WSSE w Lublinie.
Potwierdzają to też aktualne dane lubelskiego sanepidu.
- Jesteśmy w szczycie sezonu zachorowań lub tuż przed jego szczytem. Od początku stycznia 2026 roku do 15 lutego 2026 roku odnotowano ponad 19 tys. nowych zachorowań na grypę. Dla porównania w tym samym okresie odnotowano około 1,2 tys. zachorowań na COVID-19 i niecałe 700 zachorowań na RSV. Ostatnie dwa tygodnie, czyli okres od 1 lutego do 15 lutego, to w bieżącym roku tych zachorowań na grypę było niewiele ponad 10 tys. - mówi Michał Pawlak, kierownik oddziału epidemiologii WSSE w Lublinie.
Na terenie województwa lubelskiego w tym roku, do 8 lutego przeciwko grypie zaszczepiło się niecałe 90 tysięcy osób. Dla porównania w ubiegłym roku do końca lutego zaszczepiło się niewiele ponad 73 tysiące osób.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Lublin "mostem pomocy". Pojazd dla osób z niepełnosprawnościami trafi do Ukrainy