Chcą ułatwić jazdę po centrum Lublina. Porozumienie Rowerowe przedstawiło pomysły [WIDEO]

2020-09-28 11:07 Jacek Werner
Porozumienie Rowerowe
Autor: Jacek Werner /Radio ESKA Michał Wolny z Porozumienia Rowerowego

Centrum Lublina dla rowerzystów to prawdziwa szkoła przetrwania. Brak infrastruktury w kluczowych relacjach oraz duży ruch sprawiają, że ci, którzy przyjadą na jednośladach do Śródmieścia rezygnują z jazdy jezdnią, czego wymagają od nich przepisy, i wybierają chodnik. O ile sami czują się na nim bezpieczniej, to nie podoba się to pieszym.

Porozumienie Rowerowe Lublin chce tę sytuację zmienić i proponuje kilka rozwiązań, które niskim kosztem znacznie ułatwiłyby poruszanie się po mieście rowerem.

Z Michałem Wolnym, przedstawicielem organizacji, wsiedliśmy na rowery i sprawdziliśmy jak się jeździ w Śródmieściu oraz to, które miejsca wymagają pilnych poprawek.

Naszą podróż zaczęliśmy na wysokości Krakowskiego Przedmieścia 55, gdzie już pojawia się pierwsza przeszkoda dla mniej doświadczonych rowerzystów.

- Wkrótce, gdy zakończy się remont Al. Racławickich, to właśnie dotąd doprowadzona będzie bezpieczna infrastruktura rowerowa. Dalej trzeba będzie jechać jezdnią. Lawirowanie wśród autobusów i licznych pojazdów nie należy do łatwych - wyjaśnia Michał Wolny i dodaje: - Proponujemy wyznaczyć tutaj, aż do pl. Litewskiego, bezpieczne pasy rowerowe. Stanowiłoby to ciągłość od Ronda Krwiodawców do okolic Ratusza [gdzie dotrzeć można m.in. ul. Zieloną, na której znajduje się tzw. "kontraruch" - przyp. red].

O propozycji pasów rowerowych i odpowiedzi Ratusza pisaliśmy już na lublin.eska.pl.

Niewiele dalej Wolny wskazuje na kolejne kuriozum. Jest to skrzyżowanie ul. Ewangelickiej z ul. Jasną. Na tej ostatniej ulicy wyznaczony jest kontraruch, ale skręt w Jasną możliwy jest jedynie z Ewangelickiej w prawo (czyli jadąc od południa).

- Dobrze by było, aby możliwy był też lewoskręt z Ewangelickiej w Jasną w lewo, jadąc z północy - precyzuje Wolny i dodaje: - To tak naprawdę dorzucenie tylko jednej tabliczki T-22 [wtedy zakaz nie dotyczy rowerów - przyp. red.]

Ciężko także na Chopina

To właśnie ta ulica, zdaniem Porozumienia Rowerowego, również wymaga interwencji.

- Parkowanie z chodnika najlepiej byłoby przenieść na jezdnię. Uzyskamy dzięki temu więcej przestrzeni na chodnikach, nie tylko na spacery, ale i np. na ogródki kawiarniane, co ożywi okolicę. Dla rowerzystów z kolei można by było wtedy wyznaczyć pasy rowerowe, aby mogli poruszać się w obu kierunkach - wyjaśnia Wolny.

Ten wariant bowiem, zakłada jednokierunkowy ruch dla samochodów, tak, jak ma to miejsce na odcinku od ul. Lipowej do ul. Sztajna.

Z Chopina ruszamy na wschód, w kierunku Bramy Krakowskiej. Jedziemy po jezdni Krakowskim Przedmieściem. Po dotarciu pod hotel na skrzyżowaniu z Kołłątaja chcemy kontynuować jazdę na pl. Litewski do ul. Zielonej. Nie jest to jednak łatwe. Brak bowiem legalnego wjazdu rowerem na pl. Litewski, na którym dozwolony jest ruch rowerowy po drodze pożarowej wzdłuż budynku poczty.

- Dobrze by było zlikwidować część łańcucha i w jakiś sposób wpuścić rowery na pl. Litewski. To samo w drugą stronę. Obecnie wyjazd z pl. Litewskiego jest mocno utrudniony. Należy zejść z roweru, przeprowadzić go przez ul. 3 Maja i w niezbyt bezpieczny sposób włączyć się do ruchu na jezdnię już na Krakowskim Przedmieściu - wyjaśnia Wolny.

Na to rozwiązanie jednak nie ma zgody policji, z którą Ratusz konsultował podobne propozycje na etapie wdrażania ruchu rowerowego na pl. Litewski.

Da się to zrobić dobrze

Z pl. Litewskiego kierujemy się na ul. Zieloną, gdzie infrastruktura rowerowa w końcu zaskakuje pozytywnie. Na jednokierunkowej ulicy, biegnącej równolegle z deptakiem, rowerem można poruszać się w obu kierunkach.

- To bardzo korzystna zmiana, szkoda tylko, że występuje tam duży problem z nielegalnym parkowaniem. Wtedy ciężko jest pomieścić rowery, pieszych i samochody jednocześnie - tłumaczy Wolny.

Lubartowska i Kowalska też do poprawki

- Razi brak wyjazdu z Kowalskiej w kierunku Lubartowskiej, kontaruch, który kończy się na ul. Furmańskiej mógłby być wydłużony aż do Lubartowskiej, gdzie w bezpieczny sposób, np. po wyznaczeniu "sierżantów rowerowych" ruch rowerów mógłby być poprowadzony w kierunku ul. Świętoduskiej. Np. częściowo po chodniku - wyjaśnia Wolny i dodaje, że miejsce to jest bardzo problematyczne i wymagałoby szerszego omówienia, aby zmiana była korzystna dla rowerzystów, a zarazem spełniała standardy bezpieczeństwa.

Lublin miasto wzgórz

Łatwo nie mają też rowerzyści udający się z Czechowa do centrum w okolicy Wieniawskiej. O ile na całej długości al. Kompozytorów Polskich infrastruktura przypomina Holandię, to na dole, już na wysokości ul. Północnej, cykliści zderzają się z lubelską rzeczywistością. Droga rowerowa urywa się i wprowadza ich wprost na ogromne rondo im. Kuklinskiego, gdzie próżno szukać przejazdów rowerowych czy specjalnych pasów.

- Proponujemy wyznaczenie pasa dla rowerów na ul. Lubomelskiej, przynajmniej "pod górę" w kierunku centrum miasta. Miejsca jest dużo, bo są tu obecnie trzy pasy dla samochodów - wyjaśnia Wolny.

Jak poprawić infrastrukturę rowerową Lublina?

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Gdzie możemy spodziewać się zmian?

Trwa procedura przetargowa na zmiany organizacji ruchu m.in. na ul. Chopina. Parkowanie, częściowo, faktycznie przeniosłoby się na jezdnię, ale w planach Ratusza nie ma miejsca na ruch jednokierunkowy dla aut i pasy rowerowe. To jednak może ulec zmianie na etapie projektowania.

Porozumienie Rowerowe liczy na to, że uda się wprowadzić ich propozycje w życie. W ostatnim czasie w centrum Lublina powstał jedynie krótki łącznik rowerowy z ul. Bernardyńskiej w ul. Wesołą. Działacze zaznaczają, że Śródmieście wymaga pilnych zmian, aby przyciągnąć więcej osób na rowerach. Zmniejszy to korki na ulicach, tłok w autobusach, a także poprawi jakość powietrza.