- zarekwirowano blisko dwa i pół tysiąca flakonów udających markowe zapachy,
- w ręce mundurowych wpadło również kilkanaście par butów z fałszywym logo,
- nielegalny proceder opierał się na handlu podczas internetowych relacji wideo,
- w związku ze sprawą zatrzymano mieszkańca powiatu świdnickiego.
Akcja służb miała miejsce na terenie powiatu świdnickiego. Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie bazowali na wcześniej zgromadzonych materiałach operacyjnych. To dzięki nim namierzono mężczyznę podejrzanego o nielegalny proceder, a w realizacji pomagali również funkcjonariusze Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego.
W trakcie przeszukania wytypowanych pomieszczeń mundurowi zabezpieczyli wielkie ilości podrobionych artykułów. Znaleziono około dwóch i pół tysiąca flakonów, a także kilkanaście par butów z fałszywymi metkami światowych marek.
Podrabiane perfumy sprzedawane na internetowych transmisjach
Z policyjnych ustaleń wynika, że główny zainteresowany zajmował się nie tylko magazynowaniem asortymentu. Mężczyzna prężnie działał w mediach społecznościowych, gdzie regularnie oferował fałszywki potencjalnym nabywcom. Głównym kanałem sprzedaży były internetowe relacje, na których prezentowano towary naśladujące oryginały.
Po odkryciu magazynu natychmiast zatrzymano 33-latka. Według śledczych mieszkaniec powiatu świdnickiego osobiście odpowiadał za gromadzenie oraz wprowadzanie do obiegu zabezpieczonych dóbr na szeroką skalę.
Służby przejęły podróbki o wartości ponad 1,5 mln zł
Wstępne kalkulacje śledczych pokazały skalę procederu, gdyż czarnorynkową wartość zarekwirowanych przedmiotów wyceniono na ponad półtora miliona złotych. Sprawę przejął do dalszego prowadzenia urząd skarbowy w Lublinie.
Obrót towarem z fałszywymi znakami towarowymi zawsze oznacza odpowiedzialność karną. Jeśli udowodni się sprawcy, że zorganizował sobie z tego handlu nieprzerwane źródło dochodu, sąd może skazać go nawet na pięć lat za kratkami.