Damian zawrócił 16-letniej Gabrysi w głowie, a potem ją brutalnie zamordował. "Patrzył jakoś tak dziwnie"

2026-06-08 16:36

Szesnastoletnia Gabrysia K. miała przed sobą całe życie. Jej bliscy nawet nie podejrzewali, że relacja ze starszym o trzy lata Damianem F. doprowadzi do niewyobrażalnego koszmaru. Nastolatkę brutalnie zamordowano w pokoju, który potajemnie dzieliła z chłopakiem. Młody mężczyzna przyznał się już do winy i usłyszał prokuratorskie zarzuty.

  • Ciało 16-letniej Gabrysi K. odkryto w jednym z wynajmowanych pokoi na terenie Białej Podlaskiej.
  • Nastolatka świetnie się uczyła, a za swoje wyniki otrzymała stypendium od marszałka województwa lubelskiego.
  • O dokonanie okrutnej zbrodni podejrzewa się 19-letniego Damiana F., z którym ofiara była w związku.
  • Z ustaleń śledztwa wynika, że napastnik wielokrotnie ugodził dziewczynę nożem w okolice tułowia oraz szyi.

Gabrysia K. miała szesnaście lat i gorąco wierzyła, że spotkała miłość swojego życia. Starszy o trzy lata Damian F. wydawał się jej ideałem oraz szarmanckim mężczyzną, z którym spędzi resztę swoich dni. Zakochana, wzorowa uczennica zdecydowała się w tajemnicy zamieszkać ze swoim wybrankiem na stancji w Białej Podlaskiej. W rozmowie z dziennikiem „Super Express” matka ofiary, pani Sylwia, przyznaje, że 19-latek sprawiał pozory dobrego człowieka, choć miał dość specyficzne spojrzenie. Ostatecznie to właśnie on z zimną krwią pozbawił nastolatkę życia, masakrując ją nożem na łóżku w ich wspólnym pokoju.

Gabrysia miała przed sobą całe życie. Zginęła od ciosów nożem zadanych przez 19-letniego Damiana

i

Autor: Mariusz Mucha/Super Express

- Przyjeżdżał tu do nas, robił wrażenie miłego - mówi, chowając twarz dłoniach. Nie widziała jej potem, mąż widział. Wyglądała strasznie, napastnikowi nie wystarczyła jej śmierć, zmasakrował ją dosłownie.

Rodzinny dom zmarłej dziewczyny znajduje się w niewielkiej miejscowości niedaleko Leśnej Podlaskiej, odległej o kilkanaście kilometrów od miejsca zbrodni. Wychowywała się w dużej rodzinie, a po podwórku, tuż obok wznoszonego właśnie większego drewnianego domu, wciąż biegają ułożone, pięcio- czy sześcioletnie dzieci. Ze szkoły wracają jej starsze siostry, które grzecznie się witają z przechodniami. Po zachowaniu rodzeństwa wyraźnie widać, że rodzice wpoili im odpowiednie zasady i normy społeczne. Okoliczna sąsiadka wprost przyznaje, że Gabrysia od zawsze uchodziła za bardzo miłą i niezwykle spokojną osobę.

Od dłuższego czasu edukacja 16-latki była jednak związana z Białą Podlaską. Ukończyła tam szkołę podstawową, a następnie kontynuowała naukę w szkole branżowej w klasie o profilu ogrodniczym. Nastolatka należała do szkolnego pocztu sztandarowego, a jej imponujące osiągnięcia w nauce zostały docenione stypendium przyznanym przez marszałka województwa lubelskiego.

Sonda
Czy sprawcy zabójstw powinni od razu trafiać za kraty na dożywocie?

Rówieśnicy wspominają zmarłą również jako osobę o wyjątkowej urodzie, przez co szybko zwróciła na siebie uwagę starszego kolegi z placówki. Ich drogi skrzyżowały się w grudniu minionego roku, gdy Damian przygotowywał się do matury. Chłopak całkowicie i bez reszty zawrócił 16-latce w głowie.

Dawna znajoma ze szkoły podstawowej zauważa, że nowy związek diametralnie odmienił nastolatkę, która wcześniej uchodziła za cichą dziewczynę mocno zaangażowaną w działalność ruchu oazowego. Po wspólnej zabawie na studniówce para postanowiła razem zamieszkać. Formalnie 16-latka nadal była zameldowana w bursie, jednak w rzeczywistości zdecydowaną większość czasu spędzała u Damiana. Młody mężczyzna wynajmował niewielki pokój w oficynie usytuowanej w głębi posesji przy ulicy Polnej.

Jeden ze znajomych pary twierdzi, że relacje między zakochanymi uległy w ostatnim czasie znacznemu pogorszeniu, a powodem agresji 19-latka mogły być zażywane narkotyki. Matka Gabrysi, pani Sylwia, poczuła ogromny niepokój, gdy straciła z córką jakikolwiek kontakt, a jej telefon pozostawał całkowicie głuchy. Jak się po czasie okazało, bezwzględny sprawca celowo zniszczył kartę SIM w urządzeniu ofiary.

Zaniepokojona matka w piątek, 3 czerwca, zgłosiła zaginięcie na policję, ponieważ od dwóch dni nie miała żadnych wieści od swojego dziecka. Wcześniej próbowała osobiście dostać się do wynajmowanego pokoju, ale nikt nie otworzył jej drzwi. Prokurator Marcin Kozak przekazał, że dzięki błyskawicznej i precyzyjnej pracy operacyjnej funkcjonariusze zlokalizowali stancję 19-latka w Białej Podlaskiej. To właśnie w tym lokalu mundurowi natknęli się na zwłoki nieletniej dziewczyny.

Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie wyjawił, że do śmierci nastolatki doszło między 2 a 3 czerwca 2026 roku. Prokurator Kozak uściślił, że główną przyczyną zgonu były obrażenia zadane ostrym narzędziem, a wstępne analizy biegłych medycyny sądowej wykazały liczne rany w obszarze szyi oraz klatki piersiowej. Po dokonaniu zbrodni Damian F. ukrył ciało ofiary pod kołdrą i zbiegł do swojego rodzinnego domu w okolicach Radzynia Podlaskiego, oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów. Policja ujęła go 6 czerwca tuż po północy na terenie radzyńskiego szpitala, do którego trafił wieczorem 3 czerwca. Hospitalizacja była wynikiem interwencji rodziców, zaniepokojonych jego skrajnie agresywnym i nietypowym zachowaniem.

Prokurator Kozak poinformował o postawieniu Damianowi F. zarzutu pozbawienia życia G.K. w zamiarze bezpośrednim. Według ustaleń śledztwa, oskarżony wielokrotnie ugodził ofiarę nożem w klatkę piersiową i szyję, powodując rany kłute i cięte, co doprowadziło do jej natychmiastowej śmierci na miejscu zdarzenia. Sprawca przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia przed śledczymi.

Zatrzymany 19-latek w dalszym ciągu przebywa pod ścisłą opieką lekarzy w placówce medycznej.

Zabójstwo młodej kobiety w Krakowie