Przy ulicy Lipowej, naprzeciwko bramy jednego z lubelskich cmentarzy, wciąż stoją znicze i zdjęcie Wiktorii. To właśnie tam zakończyła się tragiczna podróż. Mieszkańcy zatrzymują się, by oddać hołd nastolatce. – Z ogromnym smutkiem informujemy, że w tragicznym wypadku odeszła nasza przyjaciółka Wiktoria. Miała zaledwie 17 lat. Brakuje słów, które mogłyby opisać ból i niedowierzanie, jakie teraz czujemy. Była wspaniałą osobą – pełną życia, uśmiechu i dobra. Na zawsze pozostanie w naszych sercach i pamięci – napisali bliscy dziewczyny w liście do portalu Spotted Lublin. Poprosili również o uszanowanie prywatności rodziny i niepowielanie niepotwierdzonych informacji dotyczących tragedii.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, BMW jechało ulicą Lipową od strony Alej Racławickich. Na prostym odcinku drogi samochód zjechał na przeciwległy pas i zderzył się z toyotą przewożącą pięć osób. Po uderzeniu BMW dachowało.
– Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, kierujący BMW poruszał się ulicą Lipową od strony Alej Racławickich. Na prostym odcinku drogi, w rejonie skrzyżowania z ulicą Ofiar Katynia, z nieustalonych dotąd przyczyn najprawdopodobniej zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie doszło do zderzenia z jadącą z naprzeciwka toyotą. Po zderzeniu BMW dachowało – przekazał podinspektor Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Świadkowie relacjonują, że po potężnym huku na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe. Wiktorii nie udało się uratować. Policjanci ustalili, że za kierownicą BMW siedział 19-latek. Mężczyzna z obrażeniami wewnętrznymi trafił do szpitala i pozostaje pod policyjną eskortą. – Wciąż trwają czynności wyjaśniające w tej sprawie, mężczyzna przebywa w szpitalu pod eskortą policji. Ze względu na stan, w jakim się znajduje, nie został jeszcze przesłuchany – powiedział SE podinspektor Kamil Gołębiowski.
Śledczy czekają na wyniki badań oraz możliwość przesłuchania kierowcy. Dopiero wtedy zapadną decyzje dotyczące ewentualnych zarzutów. Wiktorii nikt już życia nie zwróci.