Pijany maturzysta wiózł kolegów w bagażniku, dwóch 18-latków zgnięło. Sąd ogłosił wyrok w sprawie Szymona

2026-06-03 13:35

Szymon Cz. pędził z ogromną prędkością przez Chełm, mając w bagażniku auta trzech znajomych. Jego pijacki rajd zakończył się tragedią i śmiercią dwóch z nich. Właśnie zapadł wyrok w sprawie tego dramatycznego zdarzenia z marca 2025 roku. Kiedy oskarżony poznał decyzję sądu, nie potrafił powstrzymać łez.

Do tej tragicznej w skutkach sytuacji doszło wiosną 2025 roku. Wtedy to maturzysta Szymon Cz. zdecydował się usiąść za kierownicą po alkoholu. Jak wynika z informacji przekazanych przez śledczych, w tamtejszej imprezie urodzinowej brało udział kilkanaście młodych osób przygotowujących się do matury. Niestety, już na samym początku wykazali się skrajną nieodpowiedzialnością. W trakcie spotkania grupa znajomych wpadła na pomysł, aby przejechać się samochodem po ulicach miasta. W pojeździe upchnięto aż dziesięć osób. Na początku kierował jedyny trzeźwy uczestnik imprezy, jednak ostatecznie zrezygnował z obawy przed policją, a wtedy za kółko wsiadł Szymon.

Analiza zabezpieczonego monitoringu pokazała, że Szymon Cz. niedługo przed wejściem do auta pił alkohol prosto z butelki. Choć jego stan wskazywał na silne upojenie, to nikt z obecnych nie próbował go zatrzymać. Co więcej, trzy osoby, dla których zabrakło miejsca w środku pojazdu, weszły do bagażnika. Jak ustalono podczas śledztwa, znajomi zachęcali 21-latka do szybkiej jazdy. W pewnym momencie prędkość przekroczyła 130 km/h. Skutki były opłakane – kierowca stracił panowanie nad autem, pojazd dachował i uderzył w latarnię. Dwie osoby wypadły z bagażnika ponosząc śmierć na miejscu, a pozostali, w tym kierujący, zostali hospitalizowani.

Szymon z Chełma usłyszał wyrok. W sądzie polały się łzy

Po przedstawieniu zarzutów młody mężczyzna musiał stawić czoła wymiarowi sprawiedliwości. Cały proces trwał niewiele ponad dwanaście miesięcy. W poniedziałek, 3 czerwca 2026 roku, Sąd Okręgowy w Lublinie ogłosił ostateczny werdykt. Szymona Cz. skazano na karę pozbawienia wolności wynoszącą siedem lat i osiem miesięcy za spowodowanie śmiertelnego wypadku. Dodatkowo orzeczono wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Sonda
Czy byłeś/aś kiedyś świadkiem wypadku?

- Żałuję wszystkiego, co się stało. Z całego serca przepraszam za tę tragedię

W trakcie jednego z ostatnich posiedzeń Szymon nie krył emocji i płakał. Równie silne przeżycia towarzyszyły rodzinom ofiar tej tragedii.

Na ten moment decyzja sądu nie jest jeszcze prawomocna, co oznacza, że stronom przysługuje prawo do złożenia apelacji.

Pokój Zbrodni - Mroczne kulisy zbrodni na Wilanowie. Karolina B. zaatakowała swojego partnera