Związkowcy z Bogdanki zapowiadają kolejne strajki. Zarząd odpowiada, że dyskusja musi opierać się na faktach

2026-04-27 17:20

W lubelskiej kopalni węgla Bogdanka coraz bardziej wrze. Pracownicze związki zawodowe rozpoczynają akcję protestacyjną. Jak podkreślają kopalnia jest pod kreską, a prognozy wskazują na najgorsze scenariusze. Dodatkowo związki zawodowe oskarżają zarząd spółki o niewywiązywanie się z porozumienia płacowego na 2025 rok.

Górnicy JSW wychodzą na u.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie widoczne są cztery czarne kaski ochronne, ułożone jeden na drugim w stosy. Każdy kask ma zamontowaną na froncie okrągłą, błyszczącą latarkę czołową z wyraźnie widocznym źródłem światła. Powierzchnia kasków jest matowa z widocznymi zarysowaniami, co sugeruje ich użytkowanie. Tło jest rozmyte, utrzymane w ciemnych, szaro-czarnych tonach, z kilkoma jasnymi punktami przypominającymi rozproszone światło.
Róża, Łukasz i Kreweta czekali na kurczaki przez całą noc. Popeyes w Lublinie już czynny

- Obawiamy się, że ten Zarząd nie jest w stanie tak zarządzać kopalnią, żeby bezpiecznie przeprowadzić ją przez trudny okres transformacji. W ogóle obawiamy się, że jako takiej transformacji w Polsce się nie prowadzi. Bogdanka będzie po prostu kolejną kopalnią do likwidacji. Dlatego już dziś mówimy o konieczności negocjowania jak najszybciej zabezpieczeń dla załogi, w razie gdyby do tej likwidacji doszło. No i wejścia w tym momencie do ustawy górniczej. Mamy dwa proste żądania. Pierwsze to podstawowe, natychmiast rozpocząć negocjacje zabezpieczeń dla załogi i negocjacje warunków wejścia do ustawy górniczej na wypadek likwidacji, a drugi to oczywiście uzupełnienie funduszu płac zeszłorocznego o te 6 tys. zł i rozpoczęcie w połowie roku negocjacji płacowych na rok 2026 – mówi Jarosław Niemiec, przewodniczący Związku Zawodowego "Przeróbka" w Bogdance.

Jak powiedział nam rzecznik prasowy LW Bogdanka Zarząd chce rozmawiać ze związkami zawodowymi.

- Dyskusja jednak musi opierać się na faktach i na tym co firma może faktycznie wypłacić. Ponieważ podczas piątkowych negocjacji nie udało się wypracować wspólnego porozumienia, zarząd podjął decyzję o utrzymaniu średniomiesięcznej premii regulaminowej na podwyższonym poziomie około 28% oraz wypłacie nagrody doraźnej za 2026 rok, aby pomóc załodze w obliczu rosnących kosztów życia przy jednoczesnym zachowaniu bezpiecznej kondycji finansowej spółki. Pieniądze trafią na konta pracowników do 30 kwietnia. Dla zarządu Bogdanki najważniejsze jest dziś utrzymanie stabilnych miejsc pracy i bezpieczeństwo finansowe kopalni. Spółka znajduje się w trudnej sytuacji rynkowej. Ceny węgla w Polsce spadły o 15% w 2026 i około 20% w 2025 roku. A system wsparcia dla innych kopań sprawia, że Bogdanka musi sprzedawać surowiec poniżej kosztów wydobycia. Dodatkowo ze względu na stratę finansową za ubiegły rok i mniejszą produkcję spółka nie może sobie pozwolić na wydatki, które zagroziłyby przyszłości firmy. Warto podkreślić, że zarobki w Bogdance wciąż należą do najwyższych w branży – mówi Marcin Kujawiak, rzecznik prasowy Lubelskiego Węgla Bogdanka.

Protest ma być dwuetapowy. Najpierw górnicy podejmą tzw. strajk weekendowy, nie będą podejmowali dobrowolnej pracy w soboty, czyli w dni ustawowo wolne. Jeśli to nie przyniesie skutku zapowiadają zaostrzenie protestu i strajk całkowity. Nie wykluczają też strajku głodowego.

Zobacz także naszą galerię zdjęć: 1,5 tony karmy dla zwierząt ku pamięci Łukasza Litewki

Lublin Radio ESKA Google News