ZUS na krawędzi paraliżu. Pracownicy będą protestować w Warszawie

2026-04-23 14:13

27 kwietnia przed Ministerstwem Finansów ma odbyć się pikieta przeciwko – jak mówią związkowcy – niesprawiedliwej polityce płacowej rządu. Spór z kierownictwem trwa już od kilku tygodni, co widać pod placówkami w całej Polsce. Pracownicy domagają się podwyżek i wskazują, że przy rosnącej liczbie obowiązków nie idą za tym dodatkowe środki ani etaty.

ZUS na krawędzi paraliżu. Pracownicy będą protestować w Warszawie

i

Autor: NSZZ Solidarność Region Środkowo-Wschodni Lublin/ Facebook

Niezadowolenie narasta już od długo. Chociaż pierwsze protesty zaczęły się od 1 kwietnia, to pracownicy zwracali uwagę na pogarszające się warunki już od ubiegłego roku.

Zwracamy uwagę na złe warunki pracy oraz nakładanie dodatkowych zadań bez wynagrodzenia już od ubiegłego roku, a w praktyce od czasu pandemii. Wówczas, jako ZUS, wypłacaliśmy świadczenia postojowe i do dziś narzucane są nam różnego rodzaju wypłaty na rzecz społeczeństwa, które nie są ściśle związane z ubezpieczeniami społecznymi. Dlatego oczekujemy przede wszystkim nagłośnienia faktu, że jesteśmy nieuczciwie traktowani przez rząd - tłumaczy Regina Borkowska, przewodnicząca Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" w ZUS.

Związkowcy domagają się podwyżek w wysokości 1200 złotych na etat i wskazują, że przy rosnącej liczbie obowiązków nie idą za tym dodatkowe środki ani etaty.

Jeżeli nie będzie reakcji ze strony rządu i nie będzie prowadzona realna polityka płacowa wobec pracowników Zakładu, najprawdopodobniej dojdzie do paraliżu. Pracownicy wychodzą przed budynki, odbywają się pikiety pod jednostkami terenowymi w całej Polsce Ta determinacja jest ogromna i myślę, że tego procesu nie da się już zatrzymać. Jeżeli rządzący nie zdają sobie z tego sprawy, to w końcu się przekonają, że trzeba uczciwie dzielić środki i nie można obciążać pracowników kolejnymi zadaniami bez zapewnienia odpowiedniego finansowania - podkreśla przewodnicząca Borkowska.

Dodatkowe oburzenie wywołało rozporządzenie Ministerstwa Pracy dotyczące wynagrodzeń lekarzy orzeczników, gdzie określono w nim wysokość ich zarobków. Problem polega na tym, że jest to grupa finansowana z tego samego budżetu co inni pracownicy ZUS, a instytucja nie otrzymała na ten cel dodatkowych środków.

Tak to na dziś wygląda, jesteśmy dla rządu tanią siłą roboczą. Chcemy to nagłośnić. Ta pikieta odbywa się przed 28 kwietnia, bo właśnie tego dnia mamy trzecie spotkanie z pracodawcą w Warszawie, w centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, dotyczące podziału środków. Udało się zwiększyć proponowaną kwotę ze 170 do 200 zł, ale oczekujemy, że pracodawca przedstawi kolejne propozycje - mówi Regina Borkowska.

Według zapowiedzi 27 kwietnia w Warszawie przed Ministerstwem Finansów ma się pojawić ponad 1000 protestujących.

Zobacz także naszą galerię zdjęć: Moto Session 2026

Moto Session w Lublinie
Lublin Radio ESKA Google News