Bliscy poszukiwanego na terytorium Turcji 44-latka wyrazili ogromną wdzięczność za dotychczasową pomoc w akcji, jednak ich działania przybierają teraz zupełnie inny obrót. Okazuje się bowiem, że pod koniec czerwca do lubelskiego siódmego komisariatu wpłynęło oficjalne zgłoszenie dotyczące podejrzenia morderstwa. Najbliżsi zaginionego wyraźnie zaznaczają, że polskie organy ścigania wciąż nie potwierdziły tożsamości znalezionego ciała, dlatego traktują sprawę jako całkowicie otwartą i domagają się rzetelnego śledztwa.
W zawiadomieniu wskazano szereg kwestii wymagających wyjaśnienia. Chodzi m.in. o tajemnicze połączenia telefoniczne wykonywane po zaginięciu mężczyzny, aktywność jego telefonu, problemy związane z monitoringiem oraz okoliczności poprzedzające zaginięcie.
Rodzona siostra zaginionego zaplanowała pilny lot na miejsce tragedii razem z mężem, by na własne oczy zobaczyć dokumentację śledztwa i wziąć udział w procedurze rozpoznania zwłok. Głos w sprawie zabrał również Dawid Burzacki stojący na czele grupy dochodzeniowej badającej ten przypadek zagranicą. Zaznaczył on, że natychmiastowe pozyskanie bilingów oraz nagrań z kamer jest absolutnie fundamentalne, ponieważ sytuacja kryje w sobie mnóstwo nierozwiązanych wątków, które mogą bezpowrotnie przepaść.
Krewni zapowiadają walkę o odkrycie prawdy o zaginięciu i śmierci Grzegorza Krzywania. Dodatkowo rodzina wprost wymaga zaangażowania od polskich służb, aby sprawnie i ostatecznie rozwikłać niejasne okoliczności tej tragicznej historii.