Włamanie do auta w Krasnymstawie. Sprawcy wpadli przez fałszywe tablice

2026-01-29 14:13

Trójka włamywaczy samochodowych, która we wtorek 27 stycznia 2026 roku okradła auto w Krasnymstawie, została zatrzymana krótko po zdarzeniu. Sprawcy wpadli podczas rutynowej kontroli Służby Celno-Skarbowej w powiecie świdnickim, a w ich samochodzie na fałszywych tablicach znaleziono skradzione przedmioty. Zatrzymani to dwaj mężczyźni i kobieta, którzy usłyszeli już zarzuty, a grozi im nawet do 15 lat więzienia.

Policja-Ręce mężczyzny w kajdankach

i

Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Policja-Ręce mężczyzny w kajdankach

Nocne włamanie do auta w Krasnymstawie

Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek, 27 stycznia 2026 roku, na terenie Krasnegostawu. Sprawcy, działając pod osłoną ciemności, wybili szybę w zaparkowanym samochodzie należącym do 41-letniej kobiety. Z wnętrza pojazdu zabrali dwie torebki, w których znajdowały się pieniądze, karta płatnicza, dokumenty oraz smartfon. Pokrzywdzona oszacowała swoje straty na łączną kwotę 2800 złotych, natychmiast zgłaszając sprawę na policję.

Złodzieje zatrzymani w powiecie świdnickim

Reakcja organów ścigania była natychmiastowa, jednak do zatrzymania doszło w zaskakujących okolicznościach. Kilkadziesiąt minut po zgłoszeniu, około godziny 4:00 rano, pojazd którym poruszali się włamywacze, został zatrzymany do kontroli przez funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej. Uwagę funkcjonariuszy na MOP Bystrzejowice w powiecie świdnickim przykuły dwie różne tablice rejestracyjne, z których żadna nie pasowała do kontrolowanego samochodu. W aucie podróżowało dwóch mężczyzn w wieku 32 i 30 lat oraz 30-letnia kobieta.

Włamanie także w powiecie ryckim

Sprawę przejęli policjanci z Komisariatu w Piaskach, którzy zatrzymali całą trójkę i przewieźli do komendy w Krasnymstawie w celu przeprowadzenia dalszych czynności. Jak ustalili śledczy, włamanie w Krasnymstawie nie było jedynym ich wyczynem. Zebrany materiał dowodowy wykazał, że ta sama grupa dzień wcześniej, czyli 26 stycznia, dokonała podobnej kradzieży z włamaniem w miejscowości Sarny w powiecie ryckim. Sprawa ma charakter rozwojowy, a policja sprawdza, czy zatrzymani nie są odpowiedzialni za inne podobne przestępstwa w regionie.

Sześć zarzutów dla 32-latka i próba oszustwa

Po zebraniu dowodów całej trójce przedstawiono zarzuty. Najwięcej, bo aż sześć, usłyszał 32-latek, który podczas zatrzymania próbował wprowadzić w błąd funkcjonariuszy, podając dane osobowe swojego brata. Mężczyzna odpowie nie tylko za kradzieże z włamaniem, ale także za kierowanie autem mimo sądowego zakazu oraz za trzykrotne podrobienie podpisu na dokumentach. Jego 30-letni kompan usłyszał zarzuty włamań oraz posiadania substancji psychotropowych, a 30-letnia kobieta odpowie za udział w obu kradzieżach.

Areszt dla mężczyzn i dozór dla kobiety

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec obu mężczyzn najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Z kolei 30-letnia kobieta została objęta dozorem policyjnym. Za popełnione przestępstwa grożą im surowe kary pozbawienia wolności. 32-latek, który będzie odpowiadał w warunkach recydywy, może spędzić za kratkami nawet 15 lat, natomiast pozostałej dwójce grozi kara do 10 lat więzienia.

Źródło: Policja.pl

Lublin: Strażacy ćwiczyli jak uratować osobę, pod którą załamał się lód