Wirus atakuje kolejne stada na Lubelszczyźnie. Wprowadzono czerwone strefy na wschodzie Polski

2026-05-14 11:30

Województwo lubelskie zmaga się z kolejnym uderzeniem wysoce zjadliwej grypy ptaków. Groźnego wirusa zidentyfikowano na farmie w miejscowości Halasy pod Międzyrzecem Podlaskim, gdzie hodowano 5 tysięcy kaczek rzeźnych. Służby weterynaryjne notują już dwunaste ognisko tej choroby w regionie od początku bieżącego roku, z czego aż siedem przypadków dotknęło powiat bialski.

Kaczka

i

Autor: Unsplash.com

Wirus HPAI dziesiątkuje hodowle w powiecie bialskim

Infekcja w miejscowości Halasy to już dwunasty przypadek wysoce zjadliwej grypy ptaków zarejestrowany na terenie województwa lubelskiego w bieżącym roku. Z tego bilansu aż siedem infekcji zlokalizowano na terenie powiatu bialskiego.

Wcześniej służby interweniowały w dwóch miejscach w Miłkowie (powiat parczewski) oraz na trzech fermach w gminie Wohyń (powiat radzyński). Biorąc pod uwagę wszystkie zarażone stada na Lubelszczyźnie od początku roku, wirus zagroził łącznie ponad 374 tysiącom sztuk drobiu, w tym indykom, kurom i kaczkom.

Inspektoraty weterynarii przypominają, że każdy potwierdzony przypadek uruchamia natychmiastowe procedury, których celem jest zatrzymanie dalszej transmisji patogenu.

Utylizacja ptaków i wyznaczanie stref bezpieczeństwa

Stwierdzenie wysoce zjadliwej grypy ptaków zmusza Inspekcję Weterynaryjną do radykalnych kroków, mających na celu całkowite wygaszenie ogniska. Oznacza to bezwzględną konieczność uśpienia wszystkich ptaków na zakażonej fermie, a następnie przeprowadzenie rygorystycznego odkażania całego terenu.

W sąsiedztwie zainfekowanych obiektów wytyczane są rygorystyczne strefy izolacyjne. Teren w promieniu trzech kilometrów zyskuje status obszaru zapowietrzonego, z kolei pas o promieniu siedmiu kilometrów staje się obszarem zagrożonym.

W wyznaczonych strefach obowiązują surowe obostrzenia, obejmujące zakaz przemieszczania drobiu i obrotu jajami. Dodatkowo właściciele gospodarstw są zobligowani do utrzymywania ptactwa wyłącznie w zamkniętych pomieszczeniach, by zminimalizować ryzyko roznoszenia wirusa.

Straty finansowe branży drobiarskiej liczone w milionach

Eksperci weterynaryjni zwracają uwagę, że uderzenie ptasiej grypy ma dewastujący wpływ na finanse rolników. Rozprzestrzenianie się wirusa generuje potężne straty materialne w sektorze drobiarskim, ponieważ procedura nakazuje likwidację każdego zainfekowanego stada bez wyjątku.

Do tej pory nie opracowano skutecznej szczepionki ani leku przeciwko wysoce zjadliwej grypie ptaków. Podstawowym i jedynym orężem w walce z patogenem jest rygorystyczne przestrzeganie zasad bioasekuracji na terenie ferm.

Z oficjalnych rejestrów służb weterynaryjnych wynika, że w tym roku na terytorium Polski zdiagnozowano już 134 ogniska wirusa w komercyjnych hodowlach. W zlikwidowanych stadach znajdowało się łącznie blisko 9,5 miliona sztuk ptaków.

Ptasia Grypa dziesiątkuje populację łabędzi na zatoce puckiej

Zobacz także: Biblioteczne rarytasy w Lublinie. Czyli wyjątkowa okazja w domu książki

Nosel wkręca
Walka z gołębiami