Poniedziałek (16.01) przywitał nas pochmurną pogodą, a słupki rtęci pokazywały tylko kilka stopni. Jak sytuacja wyglądała w innych regionach naszego kraju?
- Na południowym wschodzie zachmurzenie będzie całkowite z przejaśnieniami i tam będzie padał deszcz i deszcz ze śniegiem. W Karpatach będzie padał śnieg, dając kilkucentymetrowy przyrost pokrywy śnieżnej. W Bieszczadach może spaść do 7 centymetrów śniegu. Na pozostałym obszarze zachmurzenie będzie umiarkowane i duże. Na północnym zachodzie prognozujemy przelotne, słabe opady deszczu. Temperatura maksymalna wyniesie od 2 stopni Celsjusza na północnym wschodzie do 5-6 w centrum, na zachodzie i nad morzem. Wiatr słaby i umiarkowany, będzie wiał z kierunków południowych. W obszarach podgórskich prędkość wiatru może dochodzić do 55 km/h, a wysoko w górach do 80-90 km/h" – powiedziała PAO Dorota Pacocha, synoptyk IMGW-PIB.
Załamanie pogody ma przyjść dopiero w drugiej połowie tygodnia. W nocy ze środę na czwartek zapowiadany jest deszcz i minusowe temperatury w nocy.
Śnieg ma zacząć padać od czwartku, co potwierdza ostrzeżenie pierwszego stopnia przez intensywnymi opadami śniegu wydanego przez IMGW. Media rozpisują się, że może spaść 10 – 15 cm białego puchu. Jednak meteorolodzy jeszcze tego nie potwierdzili.