Urząd Statystyczny opublikował nowe dane o bezrobociu w woj. lubelskim
Urząd Statystyczny w Lublinie przedstawił raport podsumowujący sytuację społeczno-gospodarczą województwa w styczniu 2026 roku. Płynące z niego wnioski dotyczące rynku pracy są jednoznaczne – bezrobocie w regionie wzrosło. Na koniec miesiąca w urzędach pracy zarejestrowanych było 64,3 tys. osób. To o 4,7% więcej niż w grudniu 2025 roku i aż o 9,5% więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
Stopa bezrobocia rejestrowanego osiągnęła poziom 8,5%. Oznacza to wzrost o 0,4 punktu procentowego w porównaniu z poprzednim miesiącem oraz o 0,7 punktu procentowego w skali roku. W ogólnopolskim rankingu województwo lubelskie uplasowało się na 13. miejscu. Najwyższy poziom bezrobocia odnotowano w województwie warmińsko-mazurskim (9,9%), podkarpackim (9,6%) oraz świętokrzyskim (8,8%).
W tym powiecie sytuacja jest najtrudniejsza
Mapa bezrobocia w województwie lubelskim jest bardzo zróżnicowana. Choć średnia dla regionu wynosi 8,5%, w niektórych jego częściach sytuacja jest dramatyczna. Niechlubnym liderem jest powiat włodawski, gdzie stopa bezrobocia osiągnęła w styczniu aż 18,4%. Niewiele lepiej jest w powiatach hrubieszowskim (16,7%), krasnostawskim (14,8%) oraz chełmskim (14,0%).
Na drugim biegunie znajduje się Lublin oraz powiat łukowski. W obu tych miejscach odnotowano najniższą stopę bezrobocia, która wyniosła zaledwie 4,6%. Skala różnic jest więc ogromna – wskaźnik w powiecie z najtrudniejszą sytuacją jest niemal czterokrotnie wyższy niż w regionach, gdzie o pracę najłatwiej.
O pracę coraz trudniej. Szykują się zwolnienia grupowe
Dane z urzędów pracy pokazują, że dynamika na rynku zatrudnienia osłabła. W styczniu zarejestrowało się 7,3 tys. nowych bezrobotnych, czyli o 19,9% więcej niż w grudniu. W tym samym czasie z ewidencji wyrejestrowano 4,4 tys. osób, co oznacza spadek o 7,1% w ujęciu miesięcznym. Do urzędów pracy wpłynęło 1,3 tys. ofert zatrudnienia. To oznacza, że na jedną ofertę przypadało średnio 69 bezrobotnych, podczas gdy miesiąc wcześniej było to 59 osób.
Niepokojące są również zapowiedzi zwolnień grupowych. Osiem zakładów pracy zadeklarowało zamiar zwolnienia łącznie 1124 pracowników. Dla porównania, rok wcześniej osiem firm planowało zwolnić 857 osób.
Te grupy są w najtrudniejszej sytuacji
Analiza struktury bezrobotnych pokazuje, że problem w największym stopniu dotyka konkretne grupy. Najliczniejszą z nich pozostają osoby długotrwale bezrobotne, a ich udział w ogólnej liczbie zarejestrowanych wzrósł w ciągu roku o 0,2 p. proc. Zwiększył się również odsetek osób bez pracy po 50. roku życia (wzrost o 0,1 p. proc.) oraz osób z niepełnosprawnościami (wzrost o 0,1 p. proc.). Stabilna w ujęciu rocznym pozostała jedynie sytuacja osób do 25. roku życia. Zdecydowana większość, bo aż 57 tys. osób (88,7% ogółu), to bezrobotni bez prawa do zasiłku. Ich udział także wzrósł w porównaniu do stycznia 2025 roku.