W PRL uchodziła za luksus. Dziś jest dostępna w każdym sklepie i zachwyca głównie seniorów

2026-05-07 6:52

W epoce PRL, kiedy słodycze stanowiły towar deficytowy, każda przekąska stawała się obiektem pożądania i szybko zyskiwała miano rarytasu. Jedna z nich wyjątkowo mocno zapisała się w pamięci Polaków. Dla części była ulubionym przysmakiem, podczas gdy inni wspominają jej specyficzny smak z przymrużeniem oka. Nawet jeśli nie wszyscy byli jej fanami, trudno odmówić jej unikalnego charakteru.

Sklep z czasów PRL

i

Autor: Narodowe Archiwum Cyfrowe/ Materiały prasowe

Codzienność w PRL – niedobory i towary "spod lady"

Rzeczywistość w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej charakteryzowała się wiecznymi brakami towarów na półkach, długimi kolejkami i bardzo ograniczonym asortymentem. Większość polskich rodzin musiała każdego dnia walczyć o zdobycie podstawowych produktów spożywczych, często uciekając się do znajomości lub kupowania "spod lady". W tamtych czasach, przy tak znikomym wyborze, nawet najmniejsza namiastka jakiegoś innego towaru zyskiwała niezwykłą wartość.

Chałwa z PRL. Ten sezamowy przysmak pojawiał się tylko od święta

Do grona takich niezwykłych przysmaków zaliczała się chałwa. W przeciwieństwie do dzisiejszych czasów, gdy można ją nabyć praktycznie wszędzie, w epoce PRL stanowiła produkt niemal luksusowy i egzotyczny. Wyróżniała się na tle ówczesnych słodyczy swoją specyficzną, nieco kruchą strukturą oraz mocno słodkim, sezamowym aromatem.

Pojawienie się chałwy w Polsce było w dużej mierze uzależnione od importu, dlatego też nie należała do towarów powszechnie dostępnych. Kiedy ostatecznie trafiała na sklepowe półki, była natychmiast wykupywana. Dla wielu obywateli stanowiła symbol luksusu – była to przekąska, której nie spożywano na co dzień, a raczej zarezerwowana na wyjątkowe okazje.

Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.

Obrzydliwe smaki PRL-u. Za tym nikt nie tęskni. Lista w galerii poniżej

Cytrusy jako świąteczny luksus PRL. Dzisiaj kupisz je wszędzie

W czasach PRL rarytasem były nie tylko wybrane słodycze – wiele artykułów, które współcześnie są powszechne, gościło w polskich domach niezwykle rzadko. Prawdziwym symbolem dobrobytu były cytrusy, w tym pomarańcze czy mandarynki, które najczęściej można było zdobyć tylko w okresie Bożego Narodzenia. Ich aromat stał się nierozerwalnie związany ze świętami i magiczną atmosferą tamtego czasu. Podobny status miały banany, prawdziwa czekolada czy wędliny wyższej jakości. Zdobycie tych produktów wymagało wielogodzinnego stania w kolejkach, jednak ich rzadkość sprawiała, że smakowały o wiele lepiej.

Zakupy w PRL. Przetrwasz ten quiz bez wpadki?
Pytanie 1 z 10
Co było potrzebne, by kupić wiele podstawowych produktów w latach 80.?