Numer alarmowy wybieramy wyłącznie w sytuacjach nagłych, gdy bezpośrednio zagrożone jest życie, zdrowie lub mienie i konieczna jest natychmiastowa interwencja. W sprawach, które wymagają rozmowy, wyjaśnienia lokalnych problemów lub zgłoszenia długotrwałych uciążliwości, właściwą osobą jest dzielnicowy.
Od jak dawna jest pani dzielnicową?
Młodsza aspirant Monika Mirosław: Służbę w policji pełnię od kilku lat, natomiast funkcję dzielnicowej sprawuje od dwóch lat.
I skąd pomysł na to, żeby wstąpić w szeregi policji?
MM: Jest to bardzo, bardzo ciekawa praca i jest tu kontakt też z ludźmi, na tym stanowisku trzeba być też empatycznym. Myślę, że spełniam te wymagania, więc myślę, że to jest praca dla mnie.
Dlaczego akurat to stanowisko? Z czego to wynika?
MM: Na początku pracowałam w patrolu, później pracowałam w zespole wykroczeń. Natomiast stwierdziłam, że praca policjanta dzielnicowego będzie odpowiednia dla mnie.
Pojawiły się nowe obowiązki, co do nich należy?
MM: Do zadań dzielnicowego należy rozpoznanie swojego rejonu służbowego, który mamy przydzielany, diagnozowanie zagrożeń, podejmowanie działań profilaktycznych, prewencyjnych, spotkania z mieszkańcami, z samorządami i przede wszystkim kontakt z mieszkańcami.
Mieszkańcy chyba najbardziej kojarzą dzielnicowych pod względem obchodów. Jak często się je wykonuje?
MM: Obchód realizujemy systematycznie, zgodnie z harmonogramem służby oraz aktualnymi potrzebami. Jeśli pojawiały się sygnały o zagrożeniu, reagujemy niezwłocznie.
Gdy państwo reagujecie, czy te zdarzenia są monotonne, czy każdy dzień przynosi coś nowego?
MM: W tej służbie nie ma monotonii. Każdy dzień może przynieść inne interwencje - od spraw sąsiedzkich, poprzez przemoc domową, działania związane z osobami będącymi w kryzysie bezdomności czy też sprawy związane z osobami nieletnimi. Dzielnicowy musi być przygotowany na rozmowę profilaktyczną, podjęcie czynności służbowych w ramach tych interwencji. Także każdy dzień jest inny, a jak się idzie do pracy, nie wiadomo co nas spotka i jak się zakończy.
I mimo tego, że są te ramy czasowe państwa pracy, to jednak czasami to się chyba przedłuża. Zdarzają się takie sytuacje?
MM: Tak, jak najbardziej zdarza się to niejednokrotnie. Odpowiedzialność w Policji nie kończy się dokładnie z chwilą zakończenia zmiany. Czasami sytuacje wymagają większego zaangażowania, pogodzenie pracy z życiem prywatnym bywa wyzwaniem. Przy dobrej organizacji jest to jak najbardziej możliwe. Czasami trzeba zrezygnować z planów prywatnych na na rzecz służby. Natomiast jest to bardzo fajna i ważna praca.
W trakcie służby co jest najważniejsze? Pomoc innym, bezpieczeństwo? Jakby pani te priorytety ustawiła?
MM: Najważniejsze w tej pracy jest zaufanie społeczne, dobra współpraca z mieszkańcami, kontakt, bliskość. I ta poprzez telefony, maile ale też spotkania w komisariacie na przykład.
Co jest najtrudniejsze w wykonywaniu tej służby?
MM: Myślę, że najtrudniejsze są sytuacje związane z przemocą w rodzinie lub gdy zagrożone jest zdrowie i życie człowieka. Myślę, że to.
A największą satysfakcję co pani daje?
MM: Największą satysfakcję daje moment, gdy widzimy, że nasze działania przynoszą efekt, że ktoś dzięki naszej reakcji czuje się bezpieczniej.
W takim razie może zapytam, jak wygląda ta współpraca z mieszkańcami z pani rejonu? Czy często się zgłaszają?
MM: Współpraca z mieszkańcami jest kluczowa. Coraz więcej osób zgłasza problemy bezpośrednio do dzielnicowego właśnie telefonicznie, mailowo bądź sami przychodzą do komisariatu zapytać się, podpytać o różne sprawy, sytuacje i jak można je rozwiązać.
Co się dzieje po zgłoszeniu od mieszkańca, co pani musi wtedy zrobić?
MM: Po przyjęciu zgłoszenia dokonujemy jego weryfikacji. Jeśli zachodzi potrzeba, podejmujemy interwencję, wszczynamy czynności wyjaśniające lub kierujemy sprawę do odpowiedniej komórki organizacyjnej. W wielu przypadkach prowadzimy także rozmowy ostrzegawcze, działania profilaktyczne albo inicjujemy procedurę niebieskiej karty, jeśli sytuacja dotyczy przemocy domowej.
Czy rejony na których działają dzielnicowi jakoś od siebie się różnią? Może wyciągacie na początku jakieś zapałki i możecie trafić na trudniejszy teren albo łatwiejszy?
MM: Każdy rejon ma swoją specyfikę. W jednym dominują problemy porządkowe, w innym zgłoszenia dotyczące zakłócenia spokoju i porządku publicznego albo spożywania alkoholu w miejscach niedozwolonych czy konfliktów sąsiedzkich.
A mogłaby pani jakieś przykłady ze swojego rejonu wskazać?
MM: Najczęstsze interwencje to właśnie sprawy porządkowe, przemoc domowa, osoby nadużywające alkoholu, a w okresie zimowym działania związane z osobami narażonymi na wychłodzenia.
W takim razie kiedy dzwonić pod numer 112? Kiedy można się zgłosić do pani? Gdzie jest ta granica?
MM: Numer alarmowy 112 służy do zgłaszania sytuacji nagłych, gdy zagrożone jest życie, zdrowie lub mienie i potrzebna jest natychmiastowa interwencja patrolu. Natomiast z dzielnicowym warto kontaktować się w sprawach wymagających rozmowy, wyjaśnienia problemów w rejonie, zgłoszenia długotrwałych uciążliwych sygnałów o zagrożeniach. Najlepiej zrobić to telefonicznie, mailowo bądź przyjść do jednostki policji i umówić się na takie spotkanie.
Rejony w Lublinie podzielone są pod względem najbliższych komisariatów Policji. Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej tutaj.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Lublin "mostem pomocy". Pojazd dla osób z niepełnosprawnościami trafi do Ukrainy