Unii Lubelskiej i Błonia Zamkowe do remontu. Czy dawna słodownia też się doczeka?

2026-05-14 15:30

Dawna słodownia przy ulicy Misjonarskiej 22 w Lublinie straszy pustkami i zakazami. Budynek mógłby stać się nowoczesnym centrum kultury lub nawet restauracją, jednak na przeszkodzie jest skomplikowana sytuacja prawna. Rada Dzielnicy Stare Miasto wskazuje, że rewitalizacja dopełniłaby obszar razem z remontem Unii Lubelskiej i Błoni Zamkowych.

Budynek dawnej słodowni Vetterów od lat niszczeje i straszy swoim wyglądem. Obecnie obiekt jest wyłączony z użytkowania i ogrodzony, aby uniemożliwić dostęp osobom postronnym ze względów bezpieczeństwa. Choć mieszkańcy Starego Miasta ubolewają nad stanem technicznym budowli i liczą na zmianę jej otoczenia, sytuacja nie jest prosta.

Kluczową przeszkodą w rozpoczęciu jakichkolwiek prac jest skomplikowany stan prawny. Toczy się długotrwałe postępowanie spadkowe i spór właścicielski.

Trwa postępowanie spadkowe w tym zakresie. Są to postępowania długotrwałe i na chwilę obecną jeszcze się nie zakończyły. Mamy nadzieję, że niebawem ta kwestia się rozwiąże poprzez wskazanie właściciela tego obiektu. Myślę jednak, że w związku z prowadzoną obecnie rewitalizacją błoni, jak również dużym remontem ulicy Unii Lubelskiej, ta przestrzeń się zmienia. Dlatego należy również rozmawiać o tym, w jaki sposób zająć się obiektem przy ulicy Misjonarskiej 22, czyli dawną słodownią - przyznaje Michał Makowski, przewodniczący zarządu Rady Dzielnicy Stare Miasto.

Rada Dzielnicy niedawno udostępniła wizualizację jak ten budynek mógłby wyglądać. Wśród radnych popularnością cieszy się pomysł aby obiekt stał się miejscem o funkcjach społecznych i kulturalnych.

Myślę, że z uwagi na wielkość tego obiektu, można byłoby wygospodarować miejsce dla instytucji kulturalnej, a jednocześnie przeznaczyć część obiektu na cele komercyjne, na przykład restaurację połączoną z działalnością kulturalną. To byłby bardzo dobry pomysł, wpisujący się w strategię tego miejsca. Z przekazów mieszkańców Starego Miasta wynika, że szkoda im tego budynku, zwłaszcza patrząc na jego obecny stan techniczny. Chcieliby zmian zarówno w otoczeniu obiektu, jak i w jego przyszłej funkcji, najlepiej takiej, która służyłaby celom społecznym. Kluczowym elementem pozostaje jednak uregulowanie stanu prawnego. Bez tego wszyscy mamy związane ręce. Uważamy jednak, że już teraz należy rozmawiać i wstępnie przygotować koncepcję zagospodarowania tego miejsca - podkreśla Michał Makowski.

Zespół dawnej fabryki słodu powstał w ramach browaru Karola Rudolfa Vettera w połowie XIX wieku. Później był przeobrażany m.in. w fabrykę papierosów.

To jest budynek istotny z kilku powodów. Z jednej strony dlatego, że jest to jeden z obiektów pokazujących tradycję architektury przemysłowej i przemysłu lubelskiego, związany w tym przypadku z rodziną Vetterów, która - jak podejrzewam, słuchacze dobrze wiedzą - była jedną z najważniejszych rodzin przemysłowców lubelskich w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Jest to także obiekt istotny z punktu widzenia krajobrazu Starego Miasta i Śródmieścia Lublina, dlatego że bryła słodowni stanowi charakterystyczny akcent widoczny od strony wschodniej i południowo-wschodniej. Dzięki temu, że jest ona odsunięta dość mocno od samego Starego Miasta, mamy tu do czynienia z pewnym uzupełnieniem tej panoramy, a nie z elementem dysharmonijnym. Jest to więc obiekt ważny dwojako, jako fragment krajobrazu oraz jako dokument historii Lublina - podkreśla doktor Hubert Mącik miejski konserwator zabytków w Lublinie.

"Niestety obiekt przez lata był jedynie doraźnie remontowany ze względu na toczące się postępowania związane z własnością."

Czekamy na ostateczny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w tej sprawie. Te postępowania zwrotowe trwały ponad 20 lat, w związku z czym gmina nie mogła ponosić innych nakładów niż te dotyczące bieżącego utrzymania, i takie nakłady były ponoszone. Nie można wykluczyć sytuacji, że obiekt będzie musiał zostać w znaczącej części zrekonstruowany. Jego obecny stan nie jest wynikiem dnia wczorajszego czy przedwczorajszego, ale skutkiem kilkudziesięciu lat braku starań różnych zarządców tego obiektu, jeszcze zanim gmina Lublin przejęła go wraz z problemami własnościowymi - dodaje konserwator.

Chociaż pewności co do ostatecznego kształtu i funkcji jeszcze nie ma, to władze miasta chcą zachować dawny charakter budowli.

Dążymy do tego, aby podstawy prawne dla działania - takie jak miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego - przewidywały możliwość, a nawet konieczność utrzymania obecnej bryły obiektu, która ma tak istotne znaczenie krajobrazowe. A zatem nie obiekt większy, nie obiekt mniejszy, ale właśnie taki, jak ten obecnie istniejący, z możliwie maksymalnym wykorzystaniem fragmentów, które będą się nadawały do wykorzystania. Zakładamy również wykorzystanie zachowanych elementów detalu, takich jak na przykład żeliwne kolumny, które szczęśliwie wciąż istnieją. Zgodnie z tym, co jest obecnie procedowane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, możliwe będzie także ewentualne dopełnienie tych kubatur. Planowane są przede wszystkim różnego rodzaju funkcje usługowe  - wyjaśnia miejski konserwator.

We wrześniu 2024 roku prezydent miasta powołał pełnomocnika, który zajął się koncepcją związaną z tym obiektem. Prezydent Krzysztof Żuk na to stanowisko wyznaczył doktora Bartłomieja Kożuchowskiego.

Zadaniem pełnomocnika jest, szeroko mówiąc, rozważenie kroków związanych z przygotowaniem tej inwestycji, przede wszystkim pod kątem koncepcji. Działania, które podjął pan Kożuchowski i które zostały w znacznym stopniu zawarte we wstępnej koncepcji, były także podstawą ustaleń, które w tej chwili są procedowane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Wynika z niej, jakie są możliwości, jeśli chodzi o powierzchnie użytkowe do wykorzystania na tej nieruchomości. Określa ona również możliwości komunikacyjne. Ta koncepcja, w tym zakresie jest już wykorzystywana przez Miasto, chociaż na razie ma bardzo ogólny charakter. Stąd kwestia doprowadzenia do tej nieruchomości wjazdu od strony alei Unii Lubelskiej, co już trwa w ramach prac związanych z przebudową alei Unii Lubelskiej - mówi doktor Hubert Mącik miejski konserwator zabytków w Lublinie.

Nieruchomość od 1991 roku jest przedmiotem postępowania sądowego.

Obecnie czekamy na ostateczne rozstrzygnięcie - ostatniego już postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym - decyzji nacjonalizacyjnej. Wszystkie dotychczasowe postępowania zakończyły się na korzyść miasta - podkreśla Joanna Stryczewska z lubelskiego ratusza.

W 1949 roku podjęta została decyzja o przejęciu na własność Państwa przedsiębiorstw w skład w którego wchodziła nieruchomość.

Zobacz także naszą galerię zdjęć: Juwenalia 2026 w Lublinie

Serce się kraje...Byliśmy w środku spalonego kościoła w Lublinie
Lublin Radio ESKA Google News