Duże zainteresowanie, tysiące wniosków
Nabór dokumentów prowadzony przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Lublinie trwał od 3 listopada do 15 grudnia. W tym czasie mieszkańcy złożyli dokładnie 4 791 wniosków o przyznanie bonu ciepłowniczego. Do tej pory rozpatrzono 2 655 z nich, co oznacza, że ponad połowa dokumentów została już przeanalizowana. Jak podkreśla zastępca prezydenta Lublina ds. społecznych Anna Augustyniak, pracownicy MOPR dokładają starań, aby obsługa przebiegała sprawnie, a wypłaty ruszą po przekazaniu miastu środków z budżetu państwa.
Kryteria dochodowe i zasada „złotówka za złotówkę”
Aby otrzymać bon ciepłowniczy, należało spełnić konkretne warunki. Kryterium dochodowe wynosiło 3 272,69 zł w gospodarstwie jednoosobowym oraz 2 454,52 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym. Przewidziano jednak możliwość przyznania wsparcia także po przekroczeniu progu – wówczas obowiązywała zasada „złotówka za złotówkę”, a świadczenie było pomniejszane o nadwyżkę dochodu. Minimalna kwota wypłaty to 20 zł. Wśród rozpatrzonych wniosków znalazło się 117 gospodarstw, które otrzymają wsparcie niższe niż 500 zł.
Tylko wybrane taryfy uprawniają do bonu
Kluczowe znaczenie miały również taryfy ciepła. Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej wskazało dwie grupy taryfowe – G1 oraz G2I – które spełniały warunek ceny powyżej 170 zł netto za 1 GJ. To one uprawniały do najniższego poziomu wsparcia, czyli 500 zł na gospodarstwo domowe za okres od 1 lipca do 31 grudnia 2025 r. Pozostałe grupy taryfowe, G2G i G3, nie spełniły kryterium cenowego, co automatycznie wykluczyło ich odbiorców z możliwości otrzymania bonu.
Zobacz także: Rozbudowa ważnej drogi w woj. lubelskim